- Mamy siedem osób poszkodowanych, w tym jedna osoba nie żyje - poinformowała Osadczuk.

Rzeczniczka podkreśliła jednocześnie, że pod powierzchnią nie ma więcej osób. - Akcja ratownicza została zakończona - powiedziała.

Wcześniej Osadczuk informowała, że poszkodowanych zostało w sumie czterech górników, z których jeden był poszukiwany. Jak mówiła później, "w toku akcji" do lekarzy zgłosiły się kolejne trzy osoby.