W czwartek około godz. 12 Ekopatrol straży miejskiej otrzymał informację o wężu znalezionym w jednej z firm na ulicy Annopol w Warszawie. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze. Okazało się, że pracownik przedsiębiorstwa odebrał przesyłkę kurierską, a gdy ją otworzył znalazł w środku kartonu... ponad metrowego pytona tygrysiego.

- Pracownik fili tej firmy wysłał przesyłkę do drugiego pracownika, ale niechcący odebrała ją inna zatrudniona tam osoba - powiedział PAP Jerzy Jabraszko z referatu prasowego straży miejskiej.

Z uwagi na podejrzenie, że mogło dojść do nielegalnej dystrybucji zwierząt egzotycznych oraz ze względu na niewłaściwy sposób transportu żywego zwierzęcia, na miejsce wezwano policję i właściwy adresat przesyłki został zatrzymany.

- Mężczyzna przyznał, że jego kolega z Siedlec nadał mu paczką węża. Odbiorca paczki, do którego wąż miał trafić, został przesłuchany na komisariacie - poinformowała podkom. Paulina Onyszko z biura prasowego Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.

Dodała też, że będzie w tej sprawie prowadzone dochodzenie przez Wydział Przestępczości Gospodarczej i Korupcji na Pradze-Północ.

Ekopatrol bezpiecznie odłowił gada i przetransportował go do warszawskiego oddziału CITES. Specjaliści stwierdzili, że jest to pyton tygrysi ciemnoskóry.

Żyje w Birmie, na południu Chin, w Laosie, Malezji i Indonezji, a także na wyspach: Celebes, Jawa i Borneo. Ma silne i masywne ciało o obwodzie większym niż udo dorosłego mężczyzny. Dorosły osobnik potrafi stwarzać zagrożenie dla życia człowieka.