Pracownik ochrony finału WOŚP przyznał się do winy. Grozi mu 8 lat więzienia

Pracownik ochrony gdańskiego finału WOŚP z 13 stycznia br., oskarżony m.in. o składanie fałszywych zeznań i podżeganie do tego innej osoby, przyznał się w środę w sądzie do winy. Wyjaśniał, że spanikował, leczy się psychiatrycznie i ma kłopoty z koncentracją.

wróć do artykułu
  • ~szczurwa
    (2019-08-07 18:01)
    Za opresyjnej komuny za fałszywe zeznania groziło 6 lat, teraz 8. Wychodzi na to, że narzędziem pracy delfina jest kalkulator, na którym mnoży zagrożenia z wcześniej obowiązujących kodeksów. Prawdziwy fachowiec...
  • ~ziuk
    (2019-08-07 16:43)
    Zwalili winę na jakiegoś szaraka i git.
  • ~POsłusznyszwab
    (2019-08-07 16:32)
    I znowu POmorskie.Jak słyszę firma Tajfun to mi ręce opadają.Chyba firma Kogucik złapali go a on uciekł. Facet ma 120 chorób a medycyna pracy dopuściła go do wykonywania zawodu pracownika ochrony.Matactwo, fałszywe zeznania i nakłanianie kolegi do fałszywych zeznań,posiadanie broni gazowej bez zezwolenia .A teraz płacze ...
  • ~W-wa
    (2019-08-07 15:56)
    A co z Owsiakowem z ROBTA co HCETA bo to jego impreza niezabezpieczona jak trzeba czy na tego OWSIAKOWEGO to nie ma PARAGRAfu

Może zainteresować Cię też: