W lipcu zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych sędzia Przemysław Radzik poinformował, że zakończył postępowanie dyscyplinarne i skierował do Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu wniosek o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej sędzi Sądu Rejonowego Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu.

Według Radzika, sędzia Frąckowiak uchybiła godności urzędu przez niezgodnie z przeznaczeniem wykorzystanie udzielonego jej zaświadczenia lekarskiego o niezdolności do pracy poprzez udział w wycieczce do Danii w grudniu 2018 roku, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" w celu spotkania z członkami tamtejszych stowarzyszeń sędziowskich. Poinformowano wówczas, że w postępowaniu dyscyplinarnym ustalono, że wskazania w zwolnieniu lekarskim wykluczały fizyczną aktywność sędzi Frąckowiak podczas okresu niezdolności do pracy.

W ocenie rzecznika dyscyplinarnego, poznańska sędzia naruszyła tym ustawowy "obowiązek postępowania zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim, w tym w szczególności obowiązek stania na straży prawa i kierowania się zasadami godności i uczciwości w służbie i poza nią, to jest zachowań przynoszących ujmę godności sędziego i naruszających zasady etyki zawodowej".

Sędzia Monika Frąckowiak powiedziała PAP w piątek, że zarzuty rzecznika dyscyplinarnego wpisują się w cykl działań skierowanych w jej osobę. - Ja się nie uchylam od tego, że rzeczywiście na zwolnieniu lekarskim byłam w Danii. Ale wersja przedstawiana przez rzecznika w taki sposób, że dobro wymiaru sprawiedliwości na tym ucierpiało jest nieprawdziwa i naruszająca moje dobra osobiste - powiedziała sędzia.

Zastępca rzecznika dyscyplinarnego Michał Lasota powiedział dziennikarzom, że rzecznik zarzuca sędzi Frąckowiak, że korzystając ze zwolnienia lekarskiego wyjechała na "wycieczkę do Danii". - Pani sędzia korzystała ze zwolnienia lekarskiego, zgodnie ze wskazaniem lekarza powinna na tym zwolnieniu leżeć, a pani sędzia wyjeżdża do Danii na wyjazd, wycieczkę organizowaną przez stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" - powiedziała sędzia Lasota. Dodał, że rzecznik dyscyplinarny będzie wnosił o wymierzenie kary sędzi Frąckowiak w postaci obniżenia wynagrodzenia zasadniczego o 50 proc. na okres dwóch lat.

W piątek Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu miał rozpatrzyć wniosek o zwrot rzecznikowi dyscyplinarnemu sędziów sprawy sędzi Moniki Frąckowiak w celu jej uzupełnienia. Sąd odroczył decyzję w tej sprawie do 8 listopada.

Wobec sędzi Moniki Frąckowiak są też prowadzone inne postępowania dyscyplinarne, w tym dotyczące przekroczenia ustawowych terminów sporządzania uzasadnień wyroków.