Sąd podczas pierwszej rozprawy utajnił proces. Jak podał jednak tvn24.pl, "ksiądz wchodził na salę sądową, śpiewając psalm, towarzyszyli mu modlący się wierni".

Piotr M. został zatrzymany w maju tego roku. Policję o podejrzeniu molestowania małoletniej dziewczynki zawiadomiła wówczas matka dziecka. Decyzją sądu duchowny został wówczas aresztowany na trzy miesiące.

Jak powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, prok. Tomasz Czułowski, prokurator postawił duchownemu zarzuty dopuszczenia się wobec dwóch dziewczynek innych czynności seksualnych. Do molestowania miało dojść według prokuratury w tym roku, podczas przygotowań dzieci do pierwszej komunii świętej.

Podczas śledztwa prokuratura apelowała do osób, które zostały pokrzywdzone przez M. lub były świadkami jego zachowań pedofilskich, aby zgłaszały się do śledczych. Piotr M. posługę kapłańską pełnił w latach 1978-2019 na terenie Wrocławia, Jędrzychowic, Niedźwiedzic i Ruszowa.

Prokurator Czułowski powiedziała, że w tej sprawie zgłosiło się 18 osób. Te przypadki zostały wyłączone do odrębnego postępowania - powiedział prokurator. O te czyny ksiądz nie zostanie jednak oskarżony, gdyż uległy one przedawnieniu.

Po postawieniu zarzutów proboszczowi z Ruszowa biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski wszczął dochodzenie kanoniczne w jego sprawie.

Księdzu grozi do 12 lat więzienia.