Do opisanego w akcie oskarżenia przestępstwa doszło w nocy z 1 na 2 stycznia 2019 roku. Mieszkająca we wsi w powiecie trzebnickim na Dolnym Śląsku 18-letnia Małgorzata G. ukrywała swą ciążę przed bliskimi i znajomymi. Córkę urodziła w łazience, w domu, w którym mieszkała z rodzicami. Następnie wyniosła dziecko do lasu, gdzie z powodu wyziębienia noworodek zmarł. Po kilkunastu godzinach zabrała ciało dziecka i ukryła w szafie w swoim pokoju.

Przestępstwo wyszło na jaw po kilkunastu dniach, gdy Małgorzata G. znalazła się w szpitalu na badaniach. Lekarze przypomnieli sobie, że była tam miesiąc wcześniej i była wówczas w ciąży. Gdy spytali o dziecko matka skłamała, że urodziła w innym szpitalu, lecz tę informację sprawdzono i wówczas przyznała się do dzieciobójstwa. Prokuratura oskarżyła ją też o znieważenie zwłok dziecka.

W środę wrocławski sąd uznał Małgorzatę G. winną dzieciobójstwa i skazał na rok więzienia, a na poczet kary zaliczył jej trzymiesięczny areszt w śledztwie. Sąd uniewinnił ją od zarzutu znieważenia zwłok.

Sędzia Elżbieta Wylegalska podkreśliła w uzasadnieniu wyroku, że biegli psychiatrzy nie mieli wątpliwości, że oskarżona działała pod wpływem porodu i miała ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia swego czynu.

Dlatego sąd wymierzył oskarżonej karę w dolnym zakresie zagrożenia - dodała sędzia.

Za przestępstwo z art. 149 Kodeksu karnego grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.