Jak poinformował w komunikacie rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab, jego zastępca Przemysław Radzik wszczął postępowania wobec prezesa Markiewicza z Sądu Okręgowego w Katowicach, sędzi Moniki Ciemięgi z Sądu Rejonowego w Opolu, sędzi Katarzyny Kałwak z Sądu Rejonowego w Oleśnie, sędzi Moniki Frąckowiak z Sądu Rejonowego Poznań Nowe–Miasto i Wilda oraz sędziego Bartłomieja Starosty z Sądu Rejonowego w Sulęcinie.

W odniesieniu do prezesa Markiewicza rzecznik dyscyplinarny wskazał, że sędzia ten nie dopełnił obowiązku stawienia się na wezwanie w charakterze świadka przed rzecznikiem. Tym samym - zdaniem rzecznika - rażąco naruszył obowiązek postępowania zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim. Zarzuty sformułowane wobec pozostałych sędziów zostały zredagowane w podobny sposób z modyfikacjami dotyczącymi dat ich popełnienia.

Prezes Markiewicz i inni sędziowie, którym postanowiono w piątek zarzuty, nie stawili się przed rzecznikiem na wezwanie w związku z postępowaniem prowadzonym w sprawie tzw. afery hejterskiej w MS.

Jak widać rzecznicy nie potrafią ścigać tych, o których media pisały, że tworzyli grupę hejterską, bo nie jest mi znany fakt, by którejkolwiek z tych osób dotychczas postawiono zarzuty, natomiast ścigani są ci sędziowie, którzy byli ofiarami hejtu, w tym nasz prezes - powiedział odnosząc się do informacji o postawieniu zarzutów dyscyplinarnych rzecznik prasowy Iustitii Bartłomiej Przymusiński.