Prezydent Warszawy we wpisie na Twitterze poinformował że: "Prezydent @gdansk, wybitny samorządowiec, współtwórca sukcesu polskiej samorządności po 1989 r. i po prostu dobry człowiek, który do ostatnich chwil wraz ze swoim miastem "dzielił się dobrem". Rada @warszawa poparła mój projekt - w stolicy będzie aleja Pawła Adamowicza."

Reklama

Podczas czwartkowej sesji Rady Warszawy radni przyjęli uchwałę w sprawie nadania alei parkowej w Śródmieściu nazwy: aleja Pawła Adamowicza. Za głosowało 38 radnych, wstrzymała się jedna osoba, nikt nie był przeciw.

W sali było 56 radnych, ale 17 samorządowców PiS nie wzięło udziału w głosowaniu. Jak zapowiedział wcześniej Cezary Jurkiewicz (PiS), była to decyzja klubu radnych tego ugrupowania. Jurkiewicz wskazywał przed głosowaniem, że o zmarłych nie powinno się mówić źle, dlatego ocenił krótko, iż Paweł Adamowicz "jest to postać, która budzi pewne kontrowersje".

Zwrócił uwagę, że w historii miasta "zasada pięciu lat" od śmierci osoby, którą się honoruje w ten sposób, została złamana w przypadku m.in. Jana Pawła II, Tadeusza Mazowieckiego, Jana Nowaka Jeziorańskiego i Władysława Bartoszewskiego. Nie widzimy zasług pana prezydenta śp. Pawła Adamowicza – argumentował Jurkiewicz jeszcze przed sesją. Chcę przypomnieć, że klub radnych PiS rok temu w pełni poparł wszystkie sprawy związane z upamiętnieniem pana prezydenta, z wydarzeniami marszu, na którym byliśmy obecni – wskazał. W całej tej sytuacji jest nam trudno zrozumieć, że nie ma nadal ulic (...) śp. prof. Lecha Kaczyńskiego i wiceprezydenta Władysława Stasiaka – dodał.

Podczas głosowania nad uchwałą w sali byli obecni brat śp. Pawła Adamowicza Piotr Adamowicz i wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak. Po przyjęciu uchwały Adamowicz podziękował prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu za inicjatywę i radnym za poparcie wniosku w sprawie nadania nazwy al. Pawła Adamowicza. Dziękuję nie tylko w swoim imieniu, ale dziękuję także w imieniu moich, kiedyś mówiłem +naszych+, rodziców, którzy nadal żyją – powiedział. Dziękował też w imieniu żony b. prezydenta Gdańska Magdaleny Adamowicz i ich córek.

Rozumiem radnych, którzy nie uczestniczyli w głosowaniu - dodał.

Wskazując na związki Pawła Adamowicza z Warszawą, powiedział, że bywał on w stolicy bardzo często. Wspomniał m.in. pogrzeb ks. Jerzego Popiełuszki. Jak mówił, po pogrzebie szli razem w pochodzie, skandując hasło: "Gdańsk - Warszawa wspólna sprawa". Dodał, że Paweł Adamowicz regularnie przyjeżdżał na spotkania "Klubu Myśli Politycznej Dziekania", którego idea narodziła się w środowisku opozycyjnym w drugiej połowie lat 80.

Myślę, że prezydent Paweł Adamowicz uśmiecha się z góry, patrząc na dzisiejszą decyzję – powiedział z kolei wiceprezydent Gdańska, dziękując za przyjęcie uchwały także w imieniu prezydent tego miasta Aleksandry Dulkiewicz.

Reklama

Aleja Pawła Adamowicza biegnie od ul. Jazdów wzdłuż zachodniej krawędzi parku Tadeusza Mazowieckiego, następnie w granicach parku do ul. Górnośląskiej. W uzasadnieniu uchwały napisano m.in., że "obydwu politykom były bliskie idee wolności i "Solidarności"".

Paweł Adamowicz był samorządowcem, politykiem, działaczem opozycji w PRL, prezydentem Gdańska w latach 1998–2019. 13 stycznia 2019 r. 27-letni Stefan W. ugodził go nożem na scenie podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Samorządowiec zmarł następnego dnia w szpitalu. Miał 53 lata.