Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce zakończyła śledztwo i skierowała do Sądu Okręgowego w Ostrołęce akt oskarżenia przeciwko 66-letniemu Ryszardowi Stanisławowi K. oraz 31-letniemu Mariuszowi K.

Reklama

Mężczyźni zostali oskarżeni o znęcanie się nad Krystyną K., które doprowadziło do trzykrotnej próby samobójczej kobiety oraz o jej zabójstwo.

Zmarła była żoną Ryszarda Stanisława K. i matką Mariusza K. Rodzina zamieszkiwała wspólnie w domu jednorodzinnym w miejscowości na terenie powiatu ostrołęckiego.

Śledczy ustalili, że w okresie od 2014 roku do 19 kwietnia 2019 roku podejrzani wielokrotnie w brutalny sposób znęcali się fizycznie i psychicznie nad kobietą. Doprowadziło ją do trzykrotnego targnięcia się na własne życie.

Jak przekazała prokuratura, do eskalacji przemocy wobec Krystyny K. doszło 19 kwietnia 2019 roku. Tego dnia mężczyźni brutalnie pobili pokrzywdzoną. Kopali po głowie i innych częściach ciała oraz dusili. Następnie unieruchomili ją, dociskając do podłoża i odgięli silnie kręgosłup szyjny do tyłu. Doprowadzili do złamania kręgosłupa szyjnego, krwawienia wewnętrznego, obrzęku mózgu, licznych obrażeń głowy. Biegły patomorfolog stwierdził, że bezpośrednią przyczyną zgonu Krystyny K. był wstrząs urazowy w następstwie złamania kręgosłupa szyjnego oraz obrzęk rdzenia kręgowego i obrzęk mózgu – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.

Ofiara miała na ciele również liczne obrażenia wewnętrzne oraz zewnętrzne, które powstały jeszcze za życia.

W toku śledztwa ustalono, że po dokonaniu zabójstwa Krystyny K., w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej, sprawcy upozorowali jej samobójstwo przez powieszenie na schodach ma zewnątrz budynku mieszkalnego.

Ryszard Stanisław K. przyznał się częściowo do zarzutu znęcania się nad żoną, natomiast nie przyznał się do jej zabójstwa. Podobnie jak Mariusz K., który przyznał się do zarzutu znęcania się nad matką oraz częściowo do zarzutu zabójstwa matki.

Obaj oskarżeni zostali poddani badaniom przez biegłych lekarzy psychiatrów. Biegli nie stwierdzili u oskarżonych choroby psychicznej, ani upośledzenia umysłowego czy innego zakłócenia czynności psychicznych – podała prokuratura.

Mężczyźni trafili do tymczasowego aresztu. Grozi im kara dożywotniego więzienia.