Poza stolicą, gdzie zgasło m.in. oświetlenie mostów oraz Pałacu Kultury i Nauki, do akcji przyłączyły się liczne polskie miasta i gminy. Akcję zainicjowało stowarzyszenie "Tak! Samorządy dla Polski" w odpowiedzi na procedowanie ustawy, która - jak twierdzą włodarze polskich miast - pozbawia jednostki samorządu terytorialnego części udziałów we wpływach z tytułu PIT i CIT. Sprzeciw samorządowców budzi także groźba zawetowania unijnych wieloletnich ram finansowych i powiązanego z nimi funduszu odbudowy.

Reklama

Protestowało województwo śląskie

Do protestu przyłączyły się m.in. samorządy z woj. śląskiego - Częstochowy, Gliwic, Chorzowa, Sosnowca, Czeladzi i Rudy Śląskiej.

W Częstochowie symbolicznie zgaszono światła na reprezentacyjnym placu Biegańskiego w ścisłym centrum miasta, w Sosnowcu na godzinę wyłączono oświetlenie alei Zwycięstwa (jednej z głównych ulic śródmieścia), wszystkich ozdób świątecznych w jej rejonie (w tym choinki miejskiej) oraz iluminacji siedziby Urzędu Miejskiego. Również w Gliwicach wyłączono iluminację urzędu oraz oświetlenie reprezentacyjnej ul. Zwycięstwa. W Rudzie Śląskiej latarnie zgasły na ok. 20 ulicach. W Czeladzi światło zgasło na terenie wokół Urzędu Miasta oraz w Parku Kościuszki. W Chorzowie wygaszono oświetlenie Rynku i Ratusza.

Kraków, Łódź, Lublin...

W Krakowie na znak protestu na godzinę wyłączone zostało oświetlenie na pl. Wszystkich Świętych, a także iluminacja przy znajdującym się przy tym placu Pałacu Wielopolskich, w którym mieści się siedziba władz miasta. Protest odbył się także w innych miastach województwa małopolskiego – w Tarnowie zgasły lampy w ciągu ulic Spokojnej i Elektrycznej, które – jak podkreśliły władze miasta – powstały dzięki bardzo znaczącemu dofinansowaniu ze środków pochodzących z Unii Europejskiej. W Niepołomicach zgaszono iluminacje Zamku Królewskiego i budynku magistratu oraz oświetlenie Parku Miejskiego.

W Łodzi na 60 minut wygaszone zostały światła m.in. w wieżowcu Łódzkiego Ośrodka Geodezji przy ul. Traugutta. Poza tym, jak zapowiedział rzecznik prezydent Łodzi Marcin Masłowski, wyłączane były symboliczne fragmenty oświetlenia. Ze względu na protest przesunięto też zaplanowaną na wtorek oficjalną inaugurację świątecznej iluminacji na ul. Piotrkowskiej - zamiast o godz. 17 dekoracje rozbłysną godzinę później.

W Lublinie w ramach protestu samorządów zdecydowano o wyłączeniu na godzinę iluminacji na Placu Litewskim w centrum miasta - najbardziej reprezentacyjnej, zabytkowej przestrzeni publicznej, gdzie odbywają się m.in. oficjalne ceremonie z okazji świąt i uroczystości narodowych. Wyłączono m.in. podświetlenia fontanny multimedialnej, pomników na placu czy zabytków usytuowanych wokół placu. Latarnie wzdłuż chodników i szlaków komunikacyjnych pozostały zapalone.

Ciemność spowiła też najważniejsze obiekty w Gdańsku. Decyzją władz, we wtorek w ogóle nie zostało włączone oświetlenie eksponujące bazylikę Mariacką, Katownię, Ratusz Staromiejski, kościół św. Katarzyny, kościół św. Brygidy, pomnik J. Piłsudskiego, a także napis "GDAŃSK" na Ołowiance. O 18.00 na godzinę wyłączono iluminacje budynku Nowego Ratusza oraz fontannie Neptuna.

W Sopocie wygaszone zostały lampy oświetlające molo oraz budynek urzędu miasta. W ciemności pogrążony jest także skwer Kościuszki oraz al. Jana Pawła II w Gdyni. Wyłączone zostały latarnie, które na co dzień rozświetlają ciąg pieszy od pomnika Polski Morskiej aż do Akwarium Gdyńskiego.

Szczecińskie władze miasta zdecydowały o niewłączaniu we wtorek iluminacji jednego z symboli miasta - trzech zabytkowych dźwigów portowych, zwanych potocznie dźwigozaurami. Stojące na miejskiej wyspie Łasztownia i widoczne przy wjeździe do centrum miasta dźwigi rozświetlają się codziennie po zmierzchu kilkoma kolorami.

W Poznaniu na godzinę wyłączono światła głównego budynku Urzędu Miasta Poznania przy placu Kolegiackim oraz oświetlenie sąsiadującego z nim Wolnego Dziedzińca.

W wyniku działań rządzących pieniędzy na realizację podstawowych zadań miasta jest coraz mniej. Samorządy z roku na rok coraz więcej dokładają do oświaty i wielu innych dziedzin. W zamian otrzymują coraz mniejszy udział we wpływach z podatków, a w przyszłości być może także brak dostępu do funduszy unijnych. Na takich działaniach tracą nasi mieszkańcy. Nie możemy się na to godzić - powiedział prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

We Wrocławiu w ramach ogólnopolskiego protestu samorządów wyłączono o godz. 17 na godzinę oświetlenie na pl. Wolności, w ścisłym centrum stolicy Dolnego Śląska.

W Białymstoku nie oświetlono we wtorek Bramy Wielkiej prowadzącej do najważniejszego zabytku w mieście - Pałacu Branickich. Nie podświetlono też białostockiej katedry oraz kilku innych kościołów i cerkwi w mieście. O 17 natomiast wyłączono też podświetlenie budynku Ratusza, w którym obecnie swoją siedzibę ma Muzeum Podlaskie.

Również Kielce przyłączyły się do protestu polskich samorządów zrzeszonych w Związku Miast Polskich. Jak poinformował PAP Tomasz Porębski, rzecznik prezydenta Kielc, o godzinie 17 w stolicy regionu wyłączone zostało oświetlenie pięciu budynków współfinansowanych przez UE – stadionu Korony Kielce przy ulicy Ściegiennego, Centrum Kształcenia Zawodowego przy ulicy Łódzkiej a także Centrum Geoedukacji oraz dwóch budynków Kieleckiego Parku Technologicznego: Orange i SKYE. Oświetlenie wyłączono do godziny 18.

Zgodnie z zapowiedziami prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego, w ramach akcji protestacyjnej na godzinę zgasły światła na blisko dwudziestu ulicach miasta oraz przy placu Kopernika i parku na osiedlu Armii Krajowej. Jak zaznaczył Wiśniewski, wyłączone zostały lampy, które zostały zakupione ze środków unijnych w ostatnich latach.

W Olsztynie na całą noc zgaśnie iluminacja dziesięciu miejsc m.in. budynek ratusza przy placu Jana Pawła II, Wysoka Brama, 5 kościołów w tym katedra św. Jakuba, I Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza i Wieża Obserwatorium Astronomicznego.

W Radomiu wyłączono iluminację budynku Urzędu Miejskiego.

Polska i Węgry sprzeciwiły się rozporządzeniu w sprawie mechanizmu wiążącego dostęp do środków unijnych z kwestią praworządności. Pozostałe państwa UE rozporządzenie zaakceptowały. Przedstawiciele rządów Polski i Węgier zapowiadają możliwość weta kolejnego wieloletniego budżetu UE na lata 2021-2027; elementem pakietu budżetowego jest też tzw. fundusz odbudowy po epidemii koronawirusa.