Reklama
Reklama
Warszawa
Reklama

Wielkanoc w kościołach. Jezus w czarnym worku i obraz "Smoleńsk"

8 kwietnia 2012, 16:15
Obraz Zbigniewa M. Dowgiałły w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia NMP na Bielanach
Obraz Zbigniewa M. Dowgiałły w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia NMP na Bielanach / Polsat / Reprodukcja
W stołecznym pokamedulskim kościele na Bielanach zawisł obraz "Smoleńsk". Wiernych, którzy przyszli tu poświęcić pokarmy, powitały rozwarte z przerażenia usta, wytrzeszczone oczy i wyrwane serca odmalowanych przez twórcę postaci. Ale to nie jedyna kontrowersyjna wielkanocna wizja artystyczna w polskim kościele. W Dąbrowie Górniczej w Grobie Pańskim znalazł się wrak auta z wypadku i Jezus w czarnym worku. Zobacz zdjęcia!
Reklama
Reklama

Powiązane

Reklama

Komentarze (233)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • krytyk
    2012-04-14 15:30
    ten obraz jest kiepski..naprawdę. Jest źle namalowany, kompozycja i anatomia poszła w las-ahhtysta, który ją malował niewiele ma chyba wspólnego z asp...
    0
    zgłoś
  • re:matys
    2012-04-14 11:24
    Od kilkudziesięciu lat tradycją Wielkanocy jest odwoływanie się w kościołach do wydarzeń narodowych.

    Ale tylko w Polsce, poniewaz jestescie panstwem na wskros wyznaniowym.
    0
    zgłoś
  • J.Kasprowicz
    2012-04-14 00:04
    Rzadko na moich wargach

    Rzadko na moich wargach
    Niech dziś to warga ma wyzna
    Jawi się krwią przepojony,
    Najdroższy wyraz Ojczyzna.

    Widziałem, jak się na rynkach
    Gromadzą kupczykowie,
    Licytujący się wzajem,
    Kto Ją najgłośniej wypowie.

    Widziałem, jak między ludźmi
    Ten się urządza najtaniej,
    Jak poklask zdobywa i rentę,
    Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.

    Widziałem, jak do Jej kolan
    Wstręt dotąd serce me czuje
    Z pokłonem się cisną i radą
    Najpospolitsi szuje.

    Widziałem rozliczne tłumy
    Z pustą, leniwą duszą,
    Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej
    Resztki sumienia głuszą.

    Sztandary i proporczyki,
    Przemowy i procesyje,
    Oto jest treść Majestatu,
    Który w niewielu żyje.

    Więc się nie dziwcie ktoś może
    Choć milczkiem słuszność mi przyzna
    Że na mych wargach tak rzadko
    Jawi się wyraz Ojczyzna.

    Lecz brat mój najbliższy i siostra,
    W tak czarnych żałobach ninie,
    Ci wiedzą, że chowam tę świętość
    W najgłębszej serca głębinie.

    Ta siostra najbliższa i brat ten,
    Wybrani spomiędzy rzeszy,
    Ci znają drogi, którymi
    Moja Wybrana spieszy.

    Krwawnikiem zarosłe ich brzegi,
    Łopianem i podbiałami
    Spieszę z Nią razem, topole
    Ślą swe westchnienia za nami.

    Przystajem na cichych mogiłach,
    Słuchamy, azali z ich wnętrza
    Jakiś się głos nie odezwie,
    Jakaś nadzieja najświętsza.

    Zboża się złocą dojrzałe,
    A tam już widzimy żniwiarzy,
    Ta dłoń swą na czoło mi kładzie
    I razem o sprzętach marzy.

    A potem, podniósłszy głowę,
    Do dalszej wstając podróży,
    Woła "Miej radość w duszy,
    Bo tylko radość nie nuży.

    Podporą ci będzie i brzaskiem
    Ta ziemia tak bujna, tak żyzna,
    Nią ci ja jestem, na zawsze
    Twa ukochana Ojczyzna."

    Jakiś złośliwy złoczyńca,
    Pszeniczne podpala stogi,
    U bram się wije niebieskich
    W rozpaczy człowiek ubogi.

    Jakaś mordercza zaraza
    Z głodem zawiera przymierze,
    Na przepełnionych cmentarzach
    Krzyże się wznoszą świeże.

    Jakoweś głuche tętenty
    Wskroś przeszywają powietrze,
    Kłębią się gęste chmurzyska,
    Czyjaż to ręka je zetrze?

    Jakaś olbrzymia rzeka
    Wezbrała krwią i rozlewa
    W krąg purpurowe swe nurty,
    Zabiera domy i drzewa.

    Jakoweś idą pomruki
    Drży niepoznana puszcza,
    Dęby się groźnie ozwały,
    Cóż to za moc je poduszcza?


    A nad tą dolą-niedolą
    Poranna nieci się zorza,
    Na pieśń mą, Ojczyzny pełną,
    Spływa promienność jej boża.

    W mej pieśni, bogatej czy biednej
    Przyzna mi ktoś lub nie przyzna
    Żyje, tak rzadka na wargach,
    Moja najdroższa Ojczyzna.
    0
    zgłoś
  • icz
    2012-04-12 11:35
    każda śmierć jest bolesna,a zawsze najbardziej boli serce matki.Nie ma znaczenia czy to polityk,czy prosty człowiek.Każdemu należy się szacunek.
    0
    zgłoś
  • r66
    2012-04-11 01:09
    Obraz - kojarzy mi się jakby w sex shop z nadmuchanymi lalkami bomba trafiła.
    0
    zgłoś
  • voiceinthedesert
    2012-04-10 13:24
    Pani Dominika Wielowieyska, w rozmowie z Pawłem Kowalem, stwierdziła, że Lech Kaczyński "nie zasługuje spoczywać na Wawelu, bo to miejsce królów". Wielu królów Polskich nie miało tyle odwagi co Lech Kaczyński, by postawić się Rosji! Putin mało nie stracił spodni, gdy dowiedział się od Lecha Kaczyńskiego, że "skończyła się na zawsze idea, iż Polska jest strefą wpływów Rosji"! Od dziś, powiedział Polska na zawsze będzie Polska! Taką postawą, Lech Kaczyński przewyższył wielu polskich królów! Dzieki niemu, Rosja, z Putinem włącznie, nie odważy się więcej powracać do tego tematu! A jeżeli powróci, to będzie skarcona ponownie!
    0
    zgłoś
  • ToJa
    2012-04-10 10:57
    A co to "dzieło" ma wspólnego z katastrofą smoleńską?
    0
    zgłoś
  • @wolna rada
    2012-04-10 09:50
    Gdybyś uczestniczył w sobotniej części Triduum Paschalnego na pewno nie zadałbyś tak trywialnego pytania z chybioną sugestią.

    Trzeba wiedzieć, co się pisze.
    0
    zgłoś
  • wolna rada
    2012-04-10 07:02
    odbiegacie od tematu - skupmy sie na obrazie - co autor mial do powiedzenia -czyzby ten ogień przedstawial pieklo ?
    Jest dosyć sugestywny ale skoro stawiamy wszystkim pomniki i co mieisąc sie za nich modlimy - to należałoby raczej namalowac Niebo.

    Może ktoś mądry mi podpowie.
    0
    zgłoś
  • Wiesio13 bicz na PISmatołki
    2012-04-10 06:44
    Obraz " MORD SMOLEŃSKI " Uważam , że za pomocą wizerunku krzyczących postaci — przypominających jednocześnie
    "Dies irae" - tłumaczy się jako dzień gniewu i jest w Apokalipsie Świętego Jana — Autor obrazu w sugestywny sposób wyraził przepełniającą naturę grozę i budzone wobec niej uczucie rozpaczy (taki tytuł nosił pierwotnie obraz). Wrażenie nerwowego napięcia potęgują rozchodzące się jakby na zasadzie rezonansu faliste linie pejzażu, osiągając kulminację w czerwonych smugach płomieni . Nieodparte odczucie przeszywającego powietrze krzyku powstało w wyniku wykorzystania ekspresyjnych właściwości koloru i przebiegu rytmicznych, falistych linii. Krzywolinijne efekty secesji w partii płomieni i zastosowana w widoku serca, a zaczerpnięta zapewne z japońskich drzeworytów, uciekająca perspektywa, w mistrzowski sposób potęgują pożądany efekt. Artysta zdołał tu wyrazić złożone treści poprzez bezpośrednią sugestię środków czysto malarskich, deformacji kształtów, ekspresji linii i koloru.
    Św. Tomasz z Akwinu twierdził wręcz, że gniew jest cnotą. Gniew zaś rozumiał jako czynną reakcję przeciwko złu. Rzecz jasna, nasza reakcja na zło może być naznaczona istotnymi błędami, że przestaje być czynem moralnie pozytywnym. Gniew Boży wolny jest nawet od cienia różnych niedoskonałości, którym podlega gniew ludzki. To zło budzi Boży gniew. Wprost grzechem byłoby pomyśleć, że Pan Bóg mógłby obojętnie patrzeć na zło. Pan Jezus wielokrotnie próbował gniewem właśnie przebić się przez twardy pancerz, którym lubimy odgradzać się od Boga i ludzi. Przypomnijmy sobie scenę wypędzenia przekupniów ze świątyni albo Jego inwektywy na faryzeuszów. Niekiedy jest to jedyny sposób, żeby dotrzeć jakoś do wnętrza drugiego człowieka, na którym mi zależy.
    0
    zgłoś
  • Zgredek
    2012-04-10 06:39
    Autor: Anton Szandor LaVey, Biblia szatana

    Wtedy Jehowa rzekł do Szatana: „Skąd przychodzisz?” Wówczas Szatan odpowiedział Jehowie, mówiąc: „Z wędrowania po ziemi i przechadzania się po niej”. A Jehowa rzekł jeszcze do Szatana: „Czy w swym sercu zwróciłeś uwagę na mego sługę Hioba, że nie ma na ziemi nikogo takiego jak on – mąż to nienaganny i prostolinijny, bojący się Boga i stroniący od zła?” Szatan odpowiedział na to Jehowie, mówiąc: „Czyż za nic Hiob boi się Boga? Czy ty sam nie posadziłeś żywopłotu wokół niego i wokół jego domu, i wokół wszystkiego, co ma dookoła? Pracy jego rąk pobłogosławiłeś, a jego dobytek mnoży się na ziemi. Ale dla odmiany wyciągnij, proszę, swą rękę i dotknij wszystkiego, co ma, i zobacz, czy nie będzie cię przeklinał prosto w twarz”. Jehowa rzekł więc do Szatana: „Oto wszystko, co ma, jest w twoim ręku. Tylko przeciw niemu samemu nie wyciągaj ręki!” Toteż Szatan odszedł sprzed osoby Jehowy.
    0
    zgłoś
  • matys
    2012-04-09 23:52
    Od kilkudziesięciu lat tradycją Wielkanocy jest odwoływanie się w kościołach do wydarzeń narodowych. Niewątpliwie katastrofa smoleńska jest/była wydarzeniem narodowym. W odróżnieniu od dzisiejszych "demokratycznych" mediów nawet komuniści nie śmieli publicznie kwestionować tego zwyczaju również wtedy, gdy wystrój grobu i kościoła był im nie na rękę.
    0
    zgłoś
  • oczekujący odpowiedzi
    2012-04-09 23:04
    W zamieszczonej powyżej galerii nie ma znamion pogwałcenia wartości, ani pogardy dla człowieka.

    Mimo to rozwścieczeni antyklerykałowie i pustogłowia, ogarnięci szałem nienawiści wklepują nie stworzone brednie w klawiatury rozpalonych komputerów.

    Pytam, po co? W imię czego? Dla kogo?

    Jak wiele hipokryzji trzeba wykazać ośmieszając papieża Jana Pawła II, mieszając elementy kultu chrześcijańskiego z wyuzdaną pornografią, deprecjonując dokonania Kościoła Katolickiego, pauperyzując nie wyjaśnioną śmierć ofiar katastrofy smoleńskiej? I nic.

    A tu proszę, tak wiele prostackich inwektyw.

    Czy jesteście tego świadomi? Czy stać was na konstruktywną odpowiedź?

    Jeżeli tak, to proszę. Błagam, nie stosujcie tylko socjotechniki powielania komunałów, wytartych frazesów oraz niczym nie popartych pomówień.

    Zapraszam.
    0
    zgłoś
  • AND.
    2012-04-09 22:42
    9 maja 1987roku rozbił się samolot wlesie kabackim ,blisko lotniska Okęcie.Zginęło 183 osoby w tym kilkoro dzieci.Do dziś można znaleść ślady tej tragedii .dziwne że mało kto otym pamięta.A zwłaszcza kościół.Tylko podsysa do nienawiści . Jak narazie prawdy nikt nie zna.
    0
    zgłoś
  • christ
    2012-04-09 21:07
    Ciągle podejrzewam, że Jarosław brał udział w likwidacji brata
    0
    zgłoś
  • destroyer
    2012-04-09 20:58
    Kicz smoleńskid
    0
    zgłoś
  • Winn
    2012-04-09 20:33
    RE: voiceinthedesert wymowna relacja z Jasnej Gory tylko pozazdroscic tym ktorzy tam byli
    0
    zgłoś
  • Pepik
    2012-04-09 20:26
    ale bohomaz!
    0
    zgłoś
  • st.ryj fu.jar(podsmoleński)
    2012-04-09 19:36
    Drodzy PISiarze, fałszerze, nie pomoże fałszowanie np. Wiesia - przejdźcie od durnej wymowy artystycznej tych tutaj dzieł niewątpliwie fatalnych (dowiedliście przez to, że sztuka jest wam obca i na sztuce kompletnie się nie znacie), do artykułu z wynurzeniami kaczki pływającej w stylu rozpaczliwej żabki. Rzucajcie się na pomoc Ostatniemu Takiemu Kartoflowi, bo tonie oczywiście na własne życzenie. Ten szarm starego kawalera stanu 63+ bez perspektyw, ta genetycznie wszczepiona blisko-wschodnia filozoofia "oko za oko" - skąd ja to znam, kogo cechuje... Pisiorki - brońcie tam waszej Wolski przed Polską !
    0
    zgłoś
  • stary
    2012-04-09 19:35
    Beksiński to nie jest, malarz raczej przedpokojowy,jeśli ma serce takie jak na obrazku to ja się nie dziwię.
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama