Dziennik Gazeta Prawana logo

OFE to też rozwój

26 października 2010, 08:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marcin Piasecki
Marcin Piasecki/Dziennik Gazeta Prawna
Wydawałoby się, że nie ma łatwiejszej roboty. Pieniądze spływają same, bo takie są przepisy. Wystarczy odpowiednio je rozdzielić. Między obligacje i akcje co lepszych spółek. Zgarnąć prowizje i opływać w dostatki, których nie dostaną przyszli emeryci. Taki obraz OFE wyłania się z wypowiedzi przeciwników obecnego systemu emerytalnego - pisze Marcin Piasecki.

Taki ton pobrzmiewa w wypowiedziach minister pracy Jolanty Fedak. Po co pieniądze mają w ogóle trafiać do OFE, skoro potrzeby budżetu są olbrzymie? Czy to w ogóle służy rozwojowi? Skasujmy te transfery!

Pomijam już to, że generalnie lepiej jest mieć przynajmniej namiastkę konkurencyjnego systemu prywatnego, niż oddawać całą kasę pod zarząd państwa. Ale niepokojące jest też kwestionowanie prorozwojowej roli OFE. Udział otwartych funduszy w kapitalizacji giełdy to kilkanaście procent. Niedużo? Może. Ale to właśnie OFE odgrywały niekiedy kluczową rolę podczas debiutów, przy prywatyzacjach, przy emisjach akcji. Przyczyniały się do rozwoju zarówno samych spółek, jak i warszawskiego parkietu.

Co się stanie, gdy fundusze zostaną odcięte od dopływu świeżej gotówki? Zapewne nie dojdzie do żadnej wielkiej katastrofy, o ile nie uznajemy za katastrofę tego, że rynek kapitałowy będzie się rozwijał wolniej. W kraju, gdzie rodzimego kapitału jest mało, będzie go jeszcze mniej. Ale jak rozumiem, dla zwolenników odcięcia OFE od pieniędzy nie ma to szczególnego znaczenia. Nawet gdy konsekwencje takiego posunięcia są bardziej zniuansowane od głoszonych przez nich prostych haseł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj