Szef klubu PO Rafał Grupiński mówi, że ocena przegranej kampanii nie jest niczym nadzwyczajnym. Trzeba przeanalizować przyczyny porażki, przepływy elektoratu czy też ocenić dotychczasowy układ zarządzania partią - powiedział polityk. Dodał, że o tym między innymi była mowa podczas wczorajszego posiedzenia zarządu PO. Jak powiedział, trzeba jak najszybciej przeprowadzić wybory przewodniczącego partii.

Wyjaśnił, że ciężko i dobrze pracująca premier Ewa Kopacz jest pełniącą obowiązki szefa Platformy. Trzeba skończyć z tą tymczasowością, stąd szybka Rada Krajowa i decyzja o kalendarzu wyborczym - mówi Rafał Grupiński. Polityk zwrócił też uwagę, że Platforma nie ma sekretarza generalnego.

Rafał Grupiński powiedział, że dyskusja podczas posiedzenia zarządu była bardzo szczera i otwarta. Ale to była nasza rozmowa wewnętrzna - podkreślił. Jego zdaniem, część polityków PO nie powinna pokazywać swoich emocji w mediach, tylko podjąć konkretne decyzje. Czeka nas wybór nowego szefostwa klubu parlamentarnego w nowej kadencji Sejmu - podkreślił Grupiński.

Odnosząc się do wczorajszej wypowiedzi Hanny Gronkiewicz-Waltz powiedział, że było to niepotrzebne lokowanie produktu. Chodzi o słowa prezydent Warszawy sprzed posiedzenia zarządu Platformy Obywatelskiej, adresowane do wiceszefa partii, Radosława Sikorskiego. Były marszałek Sejmu jeszcze w niedzielny wieczór postulował zmianę lidera PO. Niech on idzie do Lidla po ośmiorniczki- odpowiedziała prezydent Warszawy. Jednak już podczas posiedzenia zarządu Gronkiewicz-Waltz przeprosiła Sikorskiego za swoje słowa.