"Nasz Dziennik" pisze, że w ubiegłym tygodniu z grobu ekshumowano szczątki 183 osób. Dziś ma zakończyć się ekshumacja największej mogiły, liczącej 4 na 6 metrów. Wydobyte czaszki mają otwory typowe dla otworu wlotowego i wylotowego o średnicy około 8 milimetrów. Szkielety zachowały się prawie kompletnie. W nielicznych przypadkach brakuje tylko pojedynczych kości.

Początkowo sądzono, że na terenie grodziska we Włodzimierzu Wołyńskim mogą spoczywać ofiary zbrodni katyńskiej. W mieście przetrzymywano bowiem między innymi osoby, które potem zginęły w Miednoje i Bykowni. Teren grodziska to jedno wielkie cmentarzysko, mogą tu się znajdować zarówno dalsze mogiły niemieckie, jak i groby NKWD. Włodzimierz Wołyński między wrześniem 1939 a czerwcem 1941 roku był pod okupacją sowiecką. Następnie miasto zajęli Niemcy.