19 kwietnia 1943 roku, czyli w dniu, w którym wybuchło powstanie, jechałem jak zwykle do pracy, do księgarni Arcta na Nowym Świecie. Przejeżdżałem obok getta - opowiadał prof. Krzysztof Dunin-Wąsowicz w rozmowie z "Newsweekiem Historia". Dodał, że przy murze na Placu Krasińskich, po polskiej stronie, widział kręcącą się karuzelę, o której pisał w wierszu "Campo di Fiori" Czesław Miłosz.

Za murem trwały już walki, a ona jeszcze działała. Nie pamiętam, czy były na niej jakieś dzieci. Pamiętam, że wieczorem już się nie kręciła - przyznał prof. Dunin-Wąsowicz.

Widział również, jak żydowscy bojowcy wywiesili na jednym z budynków dwie flagi - polską i żydowską. Widać je było z placu Muranowskiego. - Wywiesili flagi, krzyczeli do ludzi, żeby się rozeszli, że tylko przeszkadzają, że oni chcą walczyć z Niemcami. A wśród przyglądających się temu Polaków stał oficer niemiecki i strzelał do Żydów - dodał.

Prof. Dunin-Wąsowicz, w czasie wojny żołnierz Armii Krajowej i działacz Komitetu Pomocy Żydom Żegota, odznaczony po wojnie Medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata za pomoc niesioną Żydom, twierdził, że większość Polaków nie interesowała się losem Żydów. - Moim zdaniem dla jakichś 75 procent ludności obojętne było to, co działo się za murem getta - stwierdził w rozmowie z "Newsweekiem Historia". Uważał jednak, że takich, którzy wydawali Żydów Niemcom, było nie więcej niż 10 procent.

Z drugiej strony jakieś 10, może 15 proc. Polaków czynnie angażowało się w niesienie pomocy - mówił w wywiadzie. "Mitologią" i "nieprawdą" nazywa przy tym dwa skrajne przekonania: pierwsze, jakoby wszyscy Polacy pomagali Żydom i drugie, że wszyscy ich zwalczali.

Choć jak przyznał, w czasie wojny między Polakami a Żydami istniało poczucie obcości.

Duży mur między społecznościami polską a żydowską wzniosła przedwojenna propaganda endecka, (...) co bardzo utrudniało nam akcję udzielania pomocy - podkreślał prof. Krzysztof Dunin-Wąsowicz.

O śmierci Krzysztofa Dunin-Wąsowicza poinformował jego syn Paweł. Historyk i varsavianista zmarł w wieku 90 lat.