Dziennik Gazeta Prawana logo

Małej firmy nie stać na atak kłusowników

3 stycznia 2011, 06:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ponad dwadzieścia lat budowania w Polsce państwa prawa i gospodarki wolnorynkowej zajęło zrównanie przed sądami dwóch kategorii kłusowników. Tych leśnych, w których sidła wpada zwierzyna, oraz tych gospodarczych, którzy w nielegalny sposób polują na udziały w rynku i najlepszych specjalistów - pisze Mariusz Gawrychowski.

Orzeczenie warszawskiego sądu w sporze między dwoma ubezpieczycielami jest kamieniem milowym w zwalczaniu kłusownictwa pracowniczego, szczególnie groźnego dla małych przedsiębiorstw.

Dla dużej firmy kradzież całego działu oznacza paraliż do momentu zatrudnienia nowych pracowników. Takie przedsiębiorstwo przetrwa trudny okres, bo ma środki finansowe, które mu to umożliwią, a jego działalność jest zdywersyfikowana. Tymczasem dla małej firmy jest to wyrok śmierci.

Precedensowa decyzja sądu nie rozstrzyga sporu. Daje jednak nadzieję, że następna firma, która padnie ofiarą kłusownika pracowniczego, nie będzie musiała długie lata czekać na sprawiedliwość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj