Nie może być tak, że Prawo i Sprawiedliwość, które cieszy się miażdżącym poparciem, ma ciągle ustępować przed oczekiwaniami i żądaniami koalicjantów. To nie jest zdrowa konstrukcja w demokracji – dodał w Radiu ZET, wicepremier i minister aktywów państwowych.

Reklama

Koalicjanci być może nie bardzo dostrzegają proporcje, które są w Zjednoczonej Prawicy. Jest PiS, które jest siłą dominującą i nie byłoby w parlamencie posłów Solidarnej Polski i Porozumienia, gdyby nie startowali z list PiS – tłumaczył polityk PiS.

Albo dostrzegą proporcje albo rząd mniejszościowy i przedterminowe wybory – dodał.

Sasin był pytany w Radiu ZET o dzisiejsze spotkanie władz PiS.

W żadnym wypadku nie jest to musztarda po obiedzie, to posiedzenie, na którym będą zapadały kluczowe decyzje. Trwanie koalicji, która teoretycznie ma większość i teoretycznie może podejmować ważne decyzje, ale jak do nich przychodzi, to nie można ich podjąć z powodu różnic poglądów koalicji, to nie jest sytuacja, która może długo trwać – powiedział minister.

Polityk był pytany o ewentualną zemstę ze strony Zbigniewa Ziobry.

Panu ministrowi jest obca tego typu formuła uprawiania polityki. Nie rozmawiajmy o szukaniu papierów czy haków – powiedział Jacek Sasin w Radiu ZET.

Sasin był pytany o możliwość zawetowania przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o ochronie praw zwierząt.

Pewnie nie można wykluczyć takiego scenariusza. Musi być brany pod uwagę. Wczorajsza wypowiedź może sugerować, że rozważa różne warianty – mówił minister.

Gdyby nawet doszło do takiej sytuacji, to być może to weto prezydenta mogłoby zostać obalone w parlamencie – dodał.