Po Donaldzie Tusku głos podczas konwencji Platformy zabrali inni politycy tej partii. Posłanka Kinga Gajewska pojawiła się stanowiącej mównicę platformie z dziećmi (w wieku 3, 2 i 1 rok) i mężem, Arkadiuszem Myrchą. - To jest ogromne wyzwanie tu występować - powiedziała. - To, co robimy dzisiaj, to jest ich jutro - wskazała na dzieci.

Reklama

Swoje wystąpienie poświęciła głównie edukacji. Mówiła, że w edukacji z roku na rok jest coraz gorzej, przybywa tylko problemów, a szkoła staje się miejscem coraz bardziej opresyjnym.

- Nie pozwalają na żaden indywidualizm i myślą, że szkoła to fabryka produkowania wyborców PiS - mówiła Kinga Gajewska. Ministerstwo powinno dbać by nauczyciel był szanowany, dodała, tymczasem rządzący głównie szczują na nauczycieli. - My damy nauczycielom 20-procentową podwyżkę - zapowiedziała. - Dzisiaj Radom, jutro cała Polska, wygramy - dodała.

"Oburzenie i odwaga"

Również prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski nawiązał do problemu edukacji. Zwracał uwagę na przeładowane podstawy programowe i pogardę dla nauczycieli. Wezwał zebranych nauczycieli, by ponieśli ręce. - Wy jesteście bohaterami, bez was nie ma przyszłości - powiedział.

Reklama

Trzaskowski przekonywał, że wszyscy chcą wychowywać dzieci na wolnych obywateli. Tymczasem PiS - jak mówił - chce formatować dzieci na wzór tego, co sobie wymyśli. - To jest wymierzone w naszą wolność - mówił.

Reklama

Prezydent Warszawy zwrócił też uwagę, że na hali w Radomiu "widać nieprawdopodobną energię", a także "widać nadzieję, która jest nam najbardziej potrzebna".

- Nas są miliony, którzy chcą zmiany - powiedział Trzaskowski. - My Polki i Polacy jesteśmy najbardziej dumni z naszego poczucia wolności i solidarności - podkreślił. Dodał, że do zmiany potrzebne jest też oburzenie i odwaga.

Ocenił, że potrzebna jest budowa Polski nowoczesnej, otwartej, obywatelskiej, która zajmuje się słabszymi. Tymczasem PiS, mówił, proponuje głównie dzielenie ludzi i szczucie jednych na drugich.

- My wiemy jak budować nowoczesne silne państwo, a nie teorie spiskowe i szczucie na siebie - mówił prezydent Warszawy. - Wystarczy nam zaufać i właśnie to zrobimy - dodał.

Nowoczesne państwo, jak mówił, to np. prawa dla mniejszości, to niezależne sądy. Przypomniał, że przed wiekami Holandia zaczęła się rozwijać znacznie szybciej niż Hiszpania właśnie dlatego, że miała niezależne sądy. W nowoczesnym państwie, mówił też Trzaskowski, trzeba polityków, którzy nie oszukują, a "PiS kłamie dzień i noc". Przekonywał, że państwo nie jest po to, by leczyć czyjeś kompleksy, ale by służyć obywatelom.

Przypomniał, że PiS długo pracował nad tym, żeby osłabić Unię Europejską, tymczasem to silna Unia okazała się potrzebna po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej. - A domyślacie się państwo co by było, gdyby prezydentem USA był nadal wymodlony przez PiS Donald Trump? - pytał Trzaskowski.

"Władza nosi krawat, a bieda spódnicę"

Posłanka Aleksandra Gajewska swoje wystąpienie poświęciła problemom równości. Opowiadała, jak dużo czasu musiało upłynąć, by jako kobieta mogła się przebić w polityce. - Jestem tu przed wami, bo na swojej drodze spotkałam osoby, które we mnie uwierzyły - powiedziała.

Zapowiedziała, że PO będzie stawać w obronie samotnych i samodzielnych matek, które PiS nie uważa za prawdziwe rodziny. - Nie ma na to naszej zgody - zaznaczyła. Dodała, że PO będzie stawać w obronie kobiet, na które podnosi rękę nie tylko państwo, ale również agresywny mąż.

- Jako kobiety boimy się zajść w ciążę, bo ktoś za naszymi plecami, w jakimś cholernym politycznym gabinecie postanowił, że jego sumienie jest ważniejsze niż życie każdej z nas. Pamiętacie Izę? Pamiętacie Agnieszkę? - pytała Aleksandra Gajewska, przypominając kobiety które zmarły, bo nie wykonano u nich na czas aborcji.

- Stajemy dzisiaj w obronie kobiety z małej gminy, która nie ma dostępu do ginekologa, której kilku starszych panów odebrało dostęp do antykoncepcji - dodała.

Zwracała uwagę, że za rządów PiS liczba ludzi, którzy otrzymują głodową emeryturę wzrosła 5-krotnie, a w większości są to kobiety. - W państwie Kaczyńskiego władza nosi krawat, a bieda spódnicę - powiedziała Aleksandra Gajewska. Zapowiedziała, że PO to zmieni. Zmiany są potrzebne także dlatego, żeby "żadna Godek, Elbanowska czy Przyłębska nie mówiły nam, jakie są nasze potrzeby".

Piotr Śmiłowicz, Marta Rawicz