Dziennik Gazeta Prawana logo

Władze do "oburzonych": policja będzie działać stanowczo

10 czerwca 2011, 17:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po czwartkowej interwencji policji, w wyniku której w Walencji rannych zostało 18 osób, hiszpańskie władze ostrzegły w piątek ruch "oburzonych", że siły bezpieczeństwa będą podejmować stanowcze działania, jeśli demonstrujący przejawią agresję.

W proteście przeciwko bezrobociu i klasie politycznej młodzi Hiszpanie, zwani "oburzonymi", od prawie miesiąca okupują place w kilku miastach.

Na pytania dziennikarzy dotyczące czwartkowych wydarzeń w Walencji, na wschodzie kraju, wicepremier i minister spraw wewnętrznych Alfredo Perez Rubalcaba zapowiedział, że władze "nie pozwolą, aby na jakiejkolwiek demonstracji w Hiszpanii wystąpiła przemoc, a prawa obywateli były łamane".

Podkreślił, że od początku protestów "oburzonych" policja "wykonuje swoją pracę bezbłędnie i zamiast stwarzać trudności, rozwiązuje je".

Jednocześnie Rubalcaba zaznaczył, że "jeśli na ulicach dojdzie do przemocy, policja będzie działać" już nie "powściągliwie, lecz stanowczo".

Do czwartkowych starć doszło przed siedzibą regionalnego parlamentu w Walencji, w którym trwało posiedzenie inauguracyjne nowych władz wyłonionych w wyborach regionalnych z 22 maja br.

"Oburzeni" protestowali, ponieważ ich zdaniem wśród członków parlamentu są osoby zamieszane w afery korupcyjne. Policja interweniowała, gdy młodzi ludzie próbowali przedrzeć się przez barierki. Jak pisze dziennik "El Mundo", niektórzy rzucali w policję butelkami i nożyczkami. Według gazety, rannych zostało wiele osób, w tym ośmiu policjantów. Zatrzymano pięciu uczestników protestu.

W piątek deputowana z Walencji, Ana Botella, powiedziała, że ruch 15-M (od daty początku protestów) powinien odbudować swoją pozycję i starać się, by do ruchu społecznego, charakteryzującego się pokojową postawą, nie przyłączali się "radykałowie".

Od 15 maja tysiące Hiszpanów okupują główne place w największych hiszpańskich miastach, w tym madrycki Puerta del Sol. Uczestnicy demonstracji utworzyli na placach miasteczka namiotowe.

Ruch "oburzonych" sam uważa się za obywatelski i apolityczny. Skupia przede wszystkim ludzi młodych, ale również emerytów, bezrobotnych czy niezadowolonych pracujących.

Zwołany przez internetowe portale społecznościowe ruch szybko rozszerzył się przed wyborami lokalnymi, które odbyły się 22 maja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj