Dziennik Gazeta Prawana logo

Były szef nadzoru finansowego nie ma złudzeń: Grecja wróci do drachmy

29 czerwca 2015, 15:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Siedziba Europejskiego Banku Centralnego
Siedziba Europejskiego Banku Centralnego/PAP/EPA
Grecja nie uniknie powrotu do drachmy - uważa były szef Komisji Nadzoru Finansowego, dr Stanisław Kluza. Ekonomista BCC uważa jednak, że Polska nie powinna mocno ucierpieć na zamieszaniu w strefie euro.

Wyjście Grecji ze strefy euro jest nieuniknione. Tak uważa doktor Stanisław Kluza z BCC. W rozmowie z IAR doktor Kluza zaznaczył, że ostatnie decyzje unijnych polityków wskazują, że chcą się oni zdystansować od podjęcia jakiejkolwiek decyzji. Przerzucają ten problem w kierunku Europejskiego Banku Centralnego. Tymczasem EBC nie jest od rozwiązywania systemowych problemów Grecji - zaznaczył doktor Kluza. Dodał, że Grecja też nie jest skora do podjęcia jakichkolwiek działań, które miałyby uzdrowić jej gospodarkę. Zaznaczył, że jeśli chodzi o reformowanie gospodarki to od pięciu lat w Grecji nie wydarzyło się nic. Stąd wcześniej czy później Grecja będzie musiała opuścić strefę euro.

Dla Polski jednak, według Stanisława Kluzy, konsekwencje tego wyjścia będą minimalne. Nie mamy bowiem z Grecją nadmiernie mocnych finansowych i gospodarczych relacji. Fala konsekwencji finansowych może natomiast dotknąć takie gospodarki jak na przykład niemiecka czy włoska. Jeśli zaś chodzi o stabilność rynków finansowych to na początku zawsze jest szok, który później szybko wygaśnie i nastąpi szybki powrót do wcześniejszych równowag - twierdzi Stanisław Kluza.

Do jutra do północy Grecja powinna oddać Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu blisko 1,6 miliarda euro. W związku z sytuacją w kraju banki w Grecji są zamknięte od dziś do 6 lipca. Dzienny limit wypłat z bankomatu to 60 euro na osobę. Premier Aleksis Tsipras zapowiedział wczoraj, że wprowadzona zostanie również kontrola przepływu kapitału. Ma to uchronić banki przed natychmiastowym upadkiem, gdy EBC wstrzyma lub ograniczy pomoc dla nich. W sumie zobowiązania Grecji wynoszą 323 miliardy euro, czyli 177 procent jej PKB. 

ZOBACZ TAKŻE: Szef Komisji Europejskiej: Czuję się trochę zdradzony przez Greków>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj