Ukraińskie wojska przygotowują się do kolejnego etapu wycofania ciężkiego sprzętu wojskowego. Na razie uczyniono tak ze sprzętem o kalibrze 100 milimetrów, czyli z armatami Ruta i Rapira. Rzecznik sztabu operacji antyterrorystycznej Andrij Łysenko poinformował, że teraz przyszedł czas na samobieżne armatohaubice Akacja kalibru 152 milimetry, które mają być przemieszczone na odległość zapisaną w porozumieniach mińskich z połowy lutego.

Podkreślił przy tym, że Ukraińcy, w przeciwieństwie do separatystów, wycofują sprzęt, a nie tylko imitują jego wycofywanie. Strona ukraińska przedstawia misji OBWE i trasy i miejsca dyslokacji sprzętu po jego wycofaniu. Obserwatorzy mogą zapisać numery fabryczne, aby potem przyjechać i sprawdzić, czy sprzęt nadal jest tam, gdzie był.

Rzecznik sztabu poinformował też, że generalnie zawieszenie broni z połowy lutego jest przestrzegane, choć dochodzi do ataków na ukraińskie pozycje, najczęściej z zastosowaniem broni strzeleckiej. W ciągu doby zginął 1 żołnierz, 1 został ranny. Sztab odpowiadający za obronę Mariupola twierdzi jednak, że bojówkarze wykorzystują także moździerze. 

ZOBACZ TAKŻE: Cimoszewicz pomoże Ukrainie? Ma odpowiadać za walkę z korupcją>>>