- Niech on idzie do tego Lidla po te ośmiorniczki - powiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. 

To nawiązanie do spotkania Radosława Sikorskiego z Jackiem Rostowskim, podczas którego mieli się raczyć m.in. ośmiorniczkami.

Wiceprzewodnicząca przypomniała, że Ewa Kopacz zdobyła w Warszawie więcej głosów niż prezes PiS Jarosław Kaczyński - to z kolei odniesienie do słów Sikorskiego, który o zmianie lidera mówił już w niedzielny wieczór.

Gronkiewicz-Waltz zwróciła też uwagę, że po ośmiu latach rządzenia, partia uzyskała niezły wynik wyborczy. Przypomniała, że Akcja Wyborcza "Solidarność" nie weszła do parlamentu po okresie swoich rządów. Tymczasem PO po dwóch kadencjach rządzenia zdobyła 24 procent głosów, co zdaniem Gronkiewicz-Waltz świadczy o tym, że jedna czwarta wyborców zaufała Platformie.