Prezydent Bronisław Komorowski podsumował swoją kampanię przedwyborczą. Podziękował wszystkim, którzy pracowali przy jego kampanii, a szczególnie znanym osobistościom, należącym do honorowego komitetu poparcia. Powiedział, że ludzie, którzy go wspierają, podobnie jak on marzą o Polsce, która nie marnuje szans i umie dochodzić do wielkości poprzez pracę, a nie wymachiwanie szablą czy sztandarem.

Komorowski nie zgodził się z lansowaną przez jego konkurentów tezą, że trzeba odbudowywać Polskę. Mówił, że powinniśmy być wdzięczni Opatrzności, losowi i sobie nawzajem za to, co przyniosło 25 ostatnich lat.Bronisław Komorowski powiedział też, że po raz pierwszy od pokoleń Polska stoi przed szansą, że praca rodziców stanie się częścią egzystencji dzieci i nie trzeba będzie wszystkiego budować od nowa. Dodał, że to właśnie praca powinna być teraz polskim sztandarem. Mówił, że bez dumy z własnych osiągnięć nie zdołamy udźwignąć ciężarów, które może przynieść przyszłość. Musimy obronić polską dumę i polską wiarę, że i resztę ciężarów także udźwigniemy - powiedział Komorowski.