W piątek rosyjskie drony uderzyły w Most Południowy, przez który biegnie jedna z trzech linii kijowskiego metra. Atak ten zmusił władze do zamknięcia ruchu w obu kierunkach oraz ograniczenia ruchu na Moście Patona oraz na Moście Metro, przez który biegnie jedna z linii kijowskiego metra. Do nalotu na Most Południowy doszło zaledwie dzień po rosyjskim uderzeniu w ten sam obiekt.
Na Moście Północnym uszkodzone zostały nawierzchnia oraz sieć trakcyjna trolejbusów. Ruch przez most z lewego na prawy brzeg został obecnie zamknięty - poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko na Telegramie.
Ataki na kijowskie mosty są związane z rozkazem Putina
Kliczko zwołał w piątek radę bezpieczeństwa, po której powiedział dziennikarzom, że sytuacja w stolicy jest "bardzo dramatyczna". Podczas spotkania omówiono również rosyjskie ataki na infrastrukturę, obiekty energetyczne oraz cywilne.
Niewymieniony z nazwiska ukraiński urzędnik wysokiego szczebla powiedział agencji Reutera, że ataki na kijowskie mosty są związane z wrześniowym rozkazem przywódcy Rosji Władimira Putina, znoszącym ograniczenia w rosyjskiej kampanii powietrznej. O nakazie przywódcy Rosji o "odejściu od wszelkich reguł wojny" mówił też prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w opublikowanym w piątek wywiadzie dla dziennika "Financial Times".
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
