Wynagrodzenie sędzia Trybunału Konstytucyjnego ustalane jest na podstawie ustawy. Jej wysokość stanowi pięciokrotność przeciętnego wynagrodzenia w drugim kwartale poprzedniego roku. Według GUS w II kwartale 2025 r. wynosiło ono 8748,63 zł.
Tyle wynosi miesięczna pensja sędziego Trybunału Konstytucyjnego
W 2026 roku sędzia Trybunału Konstytucyjnego może zarabiać 43 743,15 zł brutto miesięcznie. Na taką sumę składa się samo wynagrodzenie zasadnicze, bez dodatków. Zgodnie z powyższym wyliczeniem na konto sędziego Trybunału Konstytucyjnego wpłynie 524 917,80 zł brutto.
Na tym jednak nie koniec. Ostateczne wynagrodzenie sędziego Trybunału Konstytucyjnego może być znacznie wyższe, jeśli do jego pensji dojdzie dodatek za wysługę lat.
Berek nie został dopuszczony do orzekania
Należy jednak zaznaczyć, że Maciej Berek mimo złożenia ślubowania nie został dopuszczony do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym przez prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego. Prezes TK powiedział później osobom protestującym przed siedzibą Trybunału i dziennikarzom, że Berek nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania odpowiedzi od prezydenta Karola Nawrockiego, że uznaje ona środowe ślubowanie "za złożone w jego obecności".
Na stanowisko głowy państwa nie trzeba było długo czekać. Prezydent Nawrocki powiedział, że "nie wie, przed kim" Maciej Berek "przysięgał, ale na pewno nie przed prezydentem RP". A jeżeli nie dokonał tej oczywistej formalności, to z całą pewnością nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
