Prezydent Nawrocki w młodości był dobrze zapowiadającym się pięściarzem. Ostatecznie kariery w ringu nie zrobił, ale miłość do szermierki na pięści została. W trakcie wizyty na Filipinach przywódca naszego kraju wykorzystał okazje i skrzyżował rękawice z legendą boksu.
Nawrocki wszedł do ringu z legendarnym pięściarzem
Pacquiao to jeden z najbardziej znanych i utytułowanych pięściarzy; karierę zakończył w 2021 roku z bilansem 62 zwycięstw, trzech remisów i ośmiu porażek; zdobywał mistrzostwa w wadze muszej, junior piórkowej, junior lekkiej, lekkiej, półśredniej oraz lekkośredniej. Przed przejściem na emeryturę w 2021 roku został jedynym bokserem w historii, który zdobył tytuł mistrza świata w ośmiu różnych kategoriach wagowych, w ciągu czterech dekad (od 1990 do 2020).
Pacquiao próbował też swoich sił w polityce. M.in. ubiegał się też urząd prezydenta swojej ojczyzny. W wyborach jednak nie poszło mu tak dobrze jak w ringu. Teraz niedoszły przywódca Filipin miał okazje przetestować umiejętności bokserskie najważniejszej osoby w Polsce.
Pacquiao wszedł do ringu z Karolem Nawrockim. Obaj panowie odbyli wspólny trening. Prezydent Nawrocki zaskoczył legendarnego pięściarza swoimi umiejętnościami. Na filmie, który został opublikowany w internecie widać podziw Pacquiao dla kunsztu bokserskiego naszego prezydenta.
Pacquiao na pamiątkę dostał od prezydenta spinki
To nie jedyna rzecz, którą przywódca Polski zaskoczył Filipińczyka. Prezydent Nawrocki wręczył legendarnemu pięściarzowi wyjątkowy prezent.
Po treningu Nawrocki odpiął od mankietów swojej koszuli spinki i podarował je Pacquiao. Prezydent wyjaśnił, że spinki towarzyszyły mu podczas pierwszej prezydenckiej wizyty na Filipinach i uznał, że warto przekazać je na pamiątkę legendarnemu bokserowi.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
