Dziennik.pl logo

To nie geny decydowały o ciężkim COVID-19. Naukowcy wskazali zaskakujący czynnik

34 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
covid grypa
To nie geny decydowały o ciężkim COVID-19. Naukowcy wskazali zaskakujący czynnik/Shutterstock
Bliska relacja z partnerem miała wyraźnie większe znaczenie dla ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19 niż uwarunkowania genetyczne – wynika z dużego badania przeprowadzonego w Danii. Rezultaty analizy okazały się dla badaczy nieoczekiwane.

Zespół z Uniwersytetu Południowej Danii przeanalizował dane dotyczące 83 tys. bliźniąt oraz ponad 32 tys. ich partnerów życiowych. Celem było ustalenie, dlaczego część osób przechodziła COVID-19 bardzo ciężko, podczas gdy u innych zakażenie powodowało jedynie łagodne objawy albo nie dawało ich wcale.

Jak wskazują autorzy, zestawienie danych o bliźniętach i małżonkach umożliwia porównanie wpływu genetyki oraz wspólnego otoczenia. Bliźnięta jednojajowe mają niemal taki sam materiał genetyczny, natomiast partnerzy życiowi zwykle nie są ze sobą spokrewnieni, ale dzielą mieszkanie, codzienne nawyki i wiele czynników środowiskowych.

Gdyby za ciężki przebieg COVID-19 w dużej mierze odpowiadały geny, podobnego przebiegu choroby można byłoby oczekiwać zwłaszcza u bliźniąt jednojajowych. Analiza nie potwierdziła jednak takiej zależności. U bliźniąt osób, które wymagały hospitalizacji z powodu COVID-19, nie odnotowano większego prawdopodobieństwa ciężkiego przebiegu infekcji.

To nie geny decydowały o ciężkim COVID-19. Naukowcy wskazali zaskakujący czynnik

Znacznie silniejszy związek zauważono natomiast w przypadku współmałżonków. Partnerzy osób hospitalizowanych byli ponad trzy razy częściej narażeni na trafienie do szpitala niż osoby z odpowiednio dobranej grupy porównawczej.

Osoby, których współmałżonek był leczony szpitalnie z powodu COVID-19, miały 3,6-krotnie wyższe ryzyko hospitalizacji. Co więcej, w parach, gdzie obie osoby trafiły do szpitala, w 71 proc. przypadków hospitalizacja drugiego partnera następowała w ciągu pięciu dni od przyjęcia pierwszego.

– Najbardziej zaskakujące jest to, że nie znaleźliśmy dowodów na to, aby czynniki genetyczne odgrywały istotną rolę w tym, kto trafiał do szpitala z powodu COVID-19. W przypadku ciężkiego przebiegu tej choroby większe znaczenie może mieć to, z kim mieszkamy, niż to, z kim jesteśmy genetyczni spokrewnieni – mówi prof. Maria Timofeeva, autorka pracy opublikowanej w piśmie „International Journal of Epidemiology”.

Badacze zastrzegają, że ich praca nie wyjaśnia dokładnie, dlaczego stan zdrowia partnera tak silnie wiązał się z ryzykiem ciężkiej choroby. Jednym z możliwych wyjaśnień jest długotrwały, bliski kontakt z zakażoną osobą, który może zwiększać ekspozycję na wirusa. Wcześniejsze publikacje wskazywały, że ilość wirusa, z jaką styka się zakażony, może mieć wpływ na intensywność infekcji układu oddechowego.

Nie bez znaczenia mogły być również wspólne elementy stylu życia, podobna dieta, aktywność, zachowania zdrowotne czy inne codzienne nawyki partnerów.

– Podczas pandemii niektórzy ludzie ciężko chorowali. Były to także osoby młode i poza tym zdrowe. Inni mieli niewiele objawów lub nie mieli ich wcale. Ważne jest pytanie, dlaczego tak się działo i czego możemy się z tego nauczyć, aby lepiej przygotować się na kolejną pandemię – podkreśla Kaare Christensen, dyrektor Duńskiego Rejestru Bliźniąt, współautor publikacji.

W przypadku samego ryzyka zakażenia wyniki wyglądały nieco inaczej. Podczas dwóch pierwszych fal pandemii naukowcy nie zaobserwowali istotnego wpływu czynników genetycznych. Niewielkie znaczenie zaczęły one mieć dopiero w trakcie trzeciej fali.

Zdaniem autorów mogło to wynikać m.in. z rozpoczęcia programów szczepień, wprowadzenia restrykcji sanitarnych, szerszego stosowania testów oraz zmian w zachowaniach ochronnych społeczeństwa. Pewną rolę mogło odegrać także pojawienie się kolejnych wariantów SARS-CoV-2.

– Nasze wyniki sugerują, że względne znaczenie genów i środowiska dla ryzyka zakażenia zależy od okoliczności. Jednak w przypadku ciężkiego przebiegu COVID-19 sytuacja była bardziej jednoznaczna. Stwierdziliśmy, że z ryzykiem ciężkiego przebiegu choroby wiązało się jedynie przebywanie we wspólnym środowisku oraz bliski kontakt z osobą, która ciężko zachorowała – mówi Maria Timofeeva.

POLECAMY: Kalendarz książkowy 2027

Autorzy podkreślają, że rezultaty badania nie oznaczają, iż geny nie mają żadnego wpływu na przebieg COVID-19. Istnieją bowiem wcześniejsze analizy wskazujące na znaczenie predyspozycji genetycznych. W badanej duńskiej populacji istotniejsze dla ryzyka hospitalizacji okazały się jednak wspólne warunki życia oraz bliski kontakt z ciężko chorym partnerem niż podobieństwo genetyczne.

Co w duńskim badaniu miało większe znaczenie dla ryzyka ciężkiego COVID-19 niż geny?

Bliska relacja z partnerem miała wyraźnie większe znaczenie dla ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19 niż uwarunkowania genetyczne.

Jakie dane przeanalizował zespół z Uniwersytetu Południowej Danii?

Zespół z Uniwersytetu Południowej Danii przeanalizował dane dotyczące 83 tys. bliźniąt oraz ponad 32 tys. ich partnerów życiowych.

Czy bliźnięta osób hospitalizowanych z powodu COVID-19 częściej ciężko przechodziły infekcję?

U bliźniąt osób, które wymagały hospitalizacji z powodu COVID-19, nie odnotowano większego prawdopodobieństwa ciężkiego przebiegu infekcji.

Jakie ryzyko hospitalizacji miały osoby, których współmałżonek był leczony szpitalnie z powodu COVID-19?

Osoby, których współmałżonek był leczony szpitalnie z powodu COVID-19, miały 3,6-krotnie wyższe ryzyko hospitalizacji.

Kiedy następowała hospitalizacja drugiego partnera w parach, gdzie obie osoby trafiły do szpitala?

W parach, gdzie obie osoby trafiły do szpitala, w 71 proc. przypadków hospitalizacja drugiego partnera następowała w ciągu pięciu dni od przyjęcia pierwszego.

Źródło: PAP, MEDIA

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Lena Ratajczyk
oprac. Lena Ratajczyk

Redaktorka specjalizująca się w tematyce lifestylowej. Prywatnie miłośniczka sportu, dobrej kuchni i astrologii.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj