Manewr polegał na uruchomieniu napędu Oriona na dwie i pół minuty w czasie, kiedy statek był "schowany" za Księżycem bez łączności z Ziemią. W rezultacie jego prędkość wzrosła z 8083 do 8210 km/h, a kapsuła z manekinami na pokładzie zbliżyła się do powierzchni srebrnego globu na odległość 132 km.

Reklama

Był to jeden z dwóch zaplanowanych manewrów, który ma pozwolić pojazdowi na wejście na tzw. orbitę wsteczną Księżyca (tj. przeciwną do ruchu Księżyca). Drugi manewr ma mieć miejsce w piątek z wykorzystaniem napędu europejskiego modułu serwisowego (ESM), po czym Orion przez sześć dni będzie okrążać Księżyc testując urządzenia. Następnie wyjdzie z orbity, jeszcze raz przeleci blisko Księżyca i poleci ku Ziemi.

Statek ma powrócić na Ziemię 11 grudnia, lądując w Ocenie Spokojnym po ponad 25-dniowej misji i przebyciu ponad 2 mln kilometrów.

Artemis I jest pierwszą w serii misji, mającej na celu ustanowienie stałej obecności ludzi na Księżycu. Kolejna misja planowana jest na maj 2024 r. Artemis II ma wykonać podobną podróż co Artemis I, jednak z załogą astronautów na pokładzie. W ramach Artemis III astronauci mają wylądować na powierzchni Księżyca, po raz pierwszy od misji Apollo 17 w 1972 r. W kolejnej skompletowana ma zostać nadająca się do zamieszkania stacja kosmiczna na księżycowej orbicie.

Reklama

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński