Dziennik.pl logo

"Ukraina chciała wciągnąć nas do wojny" Jarosław Kaczyński o początkach konfliktu

38 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Kaczyński
"Ukraina chciała wciągnąć nas do wojny" Jarosław Kaczyński o początkach konfliktu/PAP
Prezes PiS wziął w niedzielę udział w Kongresie Młodych pt. "Młodzież dla Polski Jutra" w Augustowie. Jednym z poruszonych przez niego tematów były relacje polsko-ukraińskie. Ujawnił zaskakujące informacje o tym, czego oczekiwała Ukraina od polski tuż po najeździe Putina.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania powiedział, że w pierwszym okresie wojny Ukraina miała oczekiwać od Polski działań, na które Warszawa nie mogła się zgodzić. Początkowo Ukraińcy mieli koncepcję trochę dziwną, to znaczy, że wciągną nas do tej wojny, nawet na zasadzie stworzenia jednego państwa. Przemówienie w Sejmie Zełenskiego właśnie w tym kierunku szło - mówił Kaczyński.

Kaczyński: Ukraińcy zmienili koncepcję

Dodał, że później nastąpiła zmiana. Później to się zaczęło układać zupełnie inaczej, ale tutaj trzeba jasno powiedzieć, że Ukraińcy zmienili koncepcję – stwierdził prezes PiS.

Mówił też, jakie były oczekiwania Ukrainy wobec Polski w początkach wojny. Często były też różnego rodzaju kwestie związane z tym, czy coś robić, czy czegoś nie robić. Ukraińcy oczekiwali czasem rzeczy, na które my z różnych powodów, ale o nich nie mogę mówić, nie mogliśmy się zgodzić. Zwykle udawało się znaleźć takie wyjście, żeby wówczas dobre stosunki polsko-ukraińskie były podtrzymywane – powiedział Kaczyński.

Według prezesa PiS, Ukraina mogła błędnie oceniać możliwości Polski w pierwszym okresie rosyjskiej inwazji. Polska, nawet gdyby była bardzo wojowniczym krajem, nie miała praktycznie żadnych realnych sił zbrojnych. Nie mogła wchodzić do wojny. Druga strona tego nie zauważała, może ze względu na tę dobrą opinię, jaką mieliśmy u Rosjan – mówił.

Prezes PiS przyznaje: Wiedzieliśmy, że wojna wybuchnie

Wiedzieliśmy, że wojna wybuchnie. Choć mogę też już powiedzieć, że pewne analizy dość długo sugerowały, iż działania wskazujące na Ukrainę jako cel agresji mogły być tzw. maskirowką, a prawdziwy kierunek ataku był na północy -mówił "Gazecie Polskiej" prezes PiS Jarosław Kaczyński w grudniu 2022 roku.

Prezes PiS dopytany, czy Rosjanie byli zaskoczeni zdecydowaną postawą Polski i przygotowaniem do odparcia ataku powiedział: Wedle mojej wiedzy byli. Choć jak wszyscy dobrze pamiętają, opozycja nam w tej obronie nie pomagała. Mówię najłagodniej, jak potrafię. Sprawiało to niekiedy wrażenie, jakby była po części wciągnięta w ten plan. Ale nie czas i miejsce, by to teraz rozwijać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Agnieszka Maj
Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKlęska partii kanclerza Merza i triumf AfD. Oficjalne wyniki wyborów w Niemczech »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj