Dziennik.pl logo

Zmiany w obronie polskiego nieba. Wojsko wprowadza nowe zasady

Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz/PAP
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ogłasza zmiany w polskim wojsku. Od 1 października w życie wchodzą nowe, uproszczone procedury dotyczące identyfikacji i zestrzeliwania obcych obiektów w polskiej przestrzeni powietrznej. Piloci nie muszą już podlatywać blisko intruza, aby go rozpoznać – teraz wystarczy tzw. pozytywna identyfikacja bazująca na radarach i danych ukraińskich.

Ministerstwo Obrony Narodowej realizuje zapowiadaną rewolucję w systemie ochrony polskiej przestrzeni powietrznej. Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier oraz szef resortu obrony, przekazuje kluczowe informacje dotyczące bezpieczeństwa kraju. Wojsko pomyślnie kończy prace nad nowymi, znacznie prostszymi przepisami regulującymi postępowanie z obcymi obiektami wpadającymi w polską strefę powietrzną.

Szef MON odbiera meldunek od dowódcy operacyjnego generalicji i oficjalnie ogłasza gotowość całego systemu. Pierwszy dzień października to moment, w którym wdrożone zostaną nowe rozwiązania.

Koniec z ryzykownym podlatywaniem do intruza

Dotychczasowe przepisy czasu pokoju wiązały polskim pilotom ręce i zmuszały ich do podejmowania gigantycznego ryzyka. Zgodnie z dawnymi regulacjami pilot myśliwca musiał podejść niezwykle blisko obcego obiektu, aby dokonać jego dokładnej identyfikacji wizualnej. Takie działanie marnowało bezcenny sekundy i narażało życie lotników.

Resort obrony definitywnie kończy z tą przestarzałą praktyką. Cezary Tomczyk, wiceszef MON, wyjaśnia, że wojsko zastępuje dotychczasową metodę tzw. identyfikacją pozytywną. Oznacza to, że pilot oraz dowódca podejmą decyzję o zestrzeleniu intruza na podstawie twardych danych gromadzonych przez radary, nowoczesne systemy elektroniczne oraz informacji przekazywanych bezpośrednio przez stronę ukraińską. Ukraina na bieżąco zmaga się z rosyjskimi nalotami dronów i rakiet, dlatego jej doświadczenie w bezcenny sposób wspiera polski system ostrzegania.

Dlaczego Ministerstwo Obrony Narodowej modyfikuje zasady?

Codzienna rzeczywistość za naszą wschodnią granicą zmusza polskie władze do natychmiastowej adaptacji. Regularne rosyjskie ataki rakietowe i drony naruszające ukraińską przestrzeń generują stałe zagrożenie dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej. Wojsko nie może dłużej opierać się na procedurach stworzonych z myślą o całkowitym, stabilnym pokoju.

Dotychczasowe instrumenty prawne funkcjonowały głównie w warunkach stanu wojny lub stanu wyjątkowego. Dzisiejsze dynamiczne zagrożenia hybrydowe wymagają jednak całkowitej elastyczności. Ministerstwo stawia na bezkompromisową ochronę państwa oraz dba o komfort i zdrowie własnych żołnierzy patrolujących polskie granice.

Kto wydaje rozkazy i czy potrzebne są zmiany w prawie?

Wokół nowych przepisów narasta wiele pytań, zwłaszcza w kwestii zmian legislacyjnych w polskim parlamencie. Szef MON rozwiewa wszelkie wątpliwości i podkreśla, że żadne nowe ustawy nie są tu potrzebne. Wojsko wprowadza te zmiany całkowicie samodzielnie, na poziomie wewnętrznych rozkazów dowódczych.

Warto przypomnieć, że za ochronę polskiego nieba odpowiada Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych – w tym przypadku gen. Ireneusz Nowak. Nadzoruje on całe operacje za pośrednictwem Centrum Operacji Powietrznych. To właśnie dowódca operacyjny ma pełne uprawnienia do podjęcia decyzji o zestrzeleniu obcego obiektu lub do upoważnienia do tego samego pilotów dyżurnych myśliwców. Nowe procedury dają wojskowym potężne i czytelne narzędzia, które gwarantują szybką, zdecydowaną oraz w pełni legalną obronę polskiego terytorium.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPodejrzany pakunek na bocznicy kolejowej. Ewakuacja i utrudnienia w Białymstoku »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj