Opublikowany 7 października sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wskazuje, że koalicja rządząca straci większość w Sejmie po wyborach w 2027 roku. KO co prawda wygrywa z wynikiem 30,6 proc., ale razem z Lewicą wprowadziłaby do Sejmu 220 posłów. Brakuje więc 11 do większości. W sondażu z września obóz rządzący miał jeszcze 231 mandatów. W nowym sondażu PSL popiera 4,4 proc. Polaków, a Polskę 2050 zaledwie 0,5 proc.
Z prognozy wynika więc, że do Sejmu weszłoby sześć ugrupowań. Koalicja Obywatelska zdobyłaby 190 mandatów, o dwa mniej niż we wrześniu. Prawo i Sprawiedliwość miałoby 103 posłów, o ośmiu więcej. Najwięcej zyskuje Konfederacja: 77 mandatów, czyli o 11 więcej niż miesiąc temu.
Wybory będą dla Donalda Tuska kluczowe
Według politologa prof. Antoniego Dudka przyszłoroczne wybory będą dla Donalda Tuska kluczowe. Albo Donald Tusk się utrzyma przy władzy, albo będzie musiał rozważyć poważnie ewakuację z Polski - stwierdził ekspert w WP.
Argumentował, że wskazuje na to zachowanie obecnej opozycji. Mimo, że prawa strona sceny politycznej jest dziś mocno podzielona, szybko porozumie się w sprawie rozliczenia obecnej władzy. -Jeżeli prawica przejmie władzę w Polsce, to ona będzie bardzo pokłócona. Ale nie sądzę, żeby była aż tak bardzo pokłócona, żeby po pierwsze nie stworzyć rządu, jeśli będzie miała matematyczną większość w Sejmie, i żeby później w jednej sprawie się nie zgodzić - wyjaśnił profesor.
Pierwszy ruch nowej władzy
Prof. Dudek powiedział, jaki będzie pierwszy wspólny ruch nowej koalicji, w przypadku gdy obecny obóz rządzący poniesie wyborczą porażkę. A więc uchylenie immunitetu dla Donalda Tuska i jego najbliższych współpracowników. W tej sprawie podniosą rękę wszyscy od Mateusza Morawieckiego po Grzegorza Brauna w Sejmie - podsumował prof. Dudek.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
