Podczas spotkania z mieszkańcami Kulesz Kościelnych i powiatu wysokomazowieckiego prezydent zwrócił uwagę na potrzebę "głębokiego dialogu i dyskusji ośrodka prezydenckiego z polskim rządem” m.in. o problemach powiatowych, wojewódzkich czy ogólnopolskich.
Nawrocki: Nie mam z kim prowadzić dialogu o sprawach Polski
Potrzebuję dziś dialogu, tylko niestety, nie mam z kim go prowadzić. Nie mam z kim rozmawiać o sprawach polskich. (...) Potrzebujemy dialogu w sprawach fundamentalnych i zasadniczych, do którego strona rządowa nie jest gotowa - podkreślił Nawrocki.
Ocenił, że jedną z ważniejszych spraw jest "dziura finansów publicznych”, która „nie może czekać na zmianę gospodarza i trzeba zacząć o tym dyskutować”. Jak mówił, sprawa deficytu jest niepokojąca niezależnie od kolejnych rządów w przyszłości. Dodał, że ten kryzys odczuwalny jest zwłaszcza w samorządach, na które „nakładane są kolejne zadania, a nie idą za tym środki finansowe”.
Problem (deficytu), który trzeba rozwiązać, bynajmniej nie awansem na stanowisko wicepremiera człowieka, który za to odpowiada. To rzecz, którą trzeba naprawić jak najszybciej, bo nasz dom cierpi i będzie cierpiał - zauwazył prezydent.
Premier Donald Tusk poinformował, że we wtorek wieczorem podpisał wniosek do prezydenta Nawrockiego ws. nominacji ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego na wicepremiera. Zgodnie z konstytucją prezydent na wniosek premiera powołuje członków rządu.
Prezydent Karol Nawrocki ocenił w środę, że "dziś Polska z całą pewnością potrzebuje rządu, który zajmuje się sprawami Polaków”. Potrzebujemy mocnych, silnych, niezależnych instytucji, a nie instytucji zdobywanych - podkreślił.
Prezydent mówił o migrantach
Podczas spotkania z mieszkańcami Kuleszy Kościelnych i powiatu wysokomazowieckiego prezydent mówił, że „w ciągu 37 lat zbudowaliśmy sobie piękny dom”. On jest, on stoi, on jest bezpieczny ten piękny dom, bo nie popełniliśmy - dzięki rządom Zjednoczonej Prawicy, mówiąc wprost - błędów Europy Zachodniej i nie wpuściliśmy nielegalnych migrantów - zaznaczył Nawrocki.
Jednak, zdaniem prezydent, "w tym domu przecieka dzisiaj dach”. Jak mówił „część czeka na zmianę gospodarza tego domu, mówią: przyjdzie kolejny i to poukłada, bo mu się to kiedyś poukładać udało”.
Ale gospodarz mówi, że dach nie cieknie, gospodarz robi wszystko, żeby mieszkańcy domu nie patrzyli na to, że dach rzeczywiście cieknie - puszcza fajerwerki, sztuczne ognie, robi kolejne konferencje prasowe, wysyła kolejne tweetty, puszcza kolejne filmy wideo i mówi: dach nie cieknie - wyliczał Nawrocki.
Jak podkreślił „my widzimy, że cieknie, że stan finansów publicznych jest zły, ochrona zdrowia nie działa i problem z demografią jest”. Trzeba to rozwiązać. Teraz. Już. Dzisiaj. Nie czekać na zmianę gospodarza - mówił.
Dzisiaj Polska z całą pewnością potrzebuje rządu, który zajmuje się sprawami Polaków. To jest kierunek naszego sukcesu, rozwoju, naszego postępu gospodarczego. My nie potrzebujemy (...) teatru i spektaklu politycznego. Potrzebujemy mocnych, silnych, niezależnych instytucji, a nie instytucji "zdobywanych” - mówił Nawrocki.
Dodał, że „to nasze instytucje”. Nie zdobywa się telewizji publicznej, nie zdobywa się Trybunału Konstytucyjnego, nie zdobywa się Narodowego Banku Polskiego, bo to instytucje, które należą do Polaków - podkreślał Nawrocki. Zaznaczył, że "mówienie, że byli inni i też tak zrobili nie jest żądnym wytłumaczeniem, o ile są wokół tego jakiekolwiek argumenty”.
Nawrocki uderza w Tuska
Potrzebujemy rządu - i to być może ostatni moment, żeby premier Donald Tusk to zrozumiał, ma jeszcze rok, na zrozumienie - rządu, który zajmuje się polskimi sprawami, polskimi problemami - powiedział prezydent.
Jak dodał, wierzy, że przyjdzie refleksja. A jeśli nie, to uda się w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych zbudować taką większość parlamentarną, która powie, że chce pracować dla Polski, nie chce zdobywać albo odbijać instytucji, tylko chce tworzyć silne, niezależne instytucje - ocenił Nawrocki.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
