Dziennik.pl logo

Nawrocki zablokuje nominację Domańskiego? Do tej pory zmiany w rządzie blokował tylko Wałęsa

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa/East News
Nominacja Andrzeja Domańskiego na wicepremiera czeka na podpis prezydenta Karola Nawrockiego. Rzecznik prezydenta twierdzi, że "mamy chwilę czasu, nie ulegamy presji". Prof. Antoni Dudek uważa, że jeśli prezydent będzie długo zwlekał z nominacją, może to doprowadzić "do pogłębienia kryzysu ustrojowego". W przeszłości tylko prezydent Lech Wałęsa blokował wprowadzanie przez premiera zmian w rządzie.

Premier Donald Tusk zapowiedział we wtorek 20 października, że zwróci się do prezydenta o powołanie ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego na stanowisko wicepremiera. Wniosek podpisał jeszcze tego samego dnia. Szef rządu poinformował o tym w środę 21 października przed wylotem do Indii.

Rzecznik prezydenta: prezydent nie ulega żadnej presji

Rzecznik prezydenta był pytany w czwartek rano w TVN24, czy wniosek premiera o powierzenie Domańskiemu stanowiska wicepremiera może skończyć się inaczej niż odebraniem od ministra finansów przysięgi przez prezydenta. - Na razie ten wniosek wpłynął do Kancelarii Prezydenta. Premiera i ministra finansów, "świętej krowy" rządu Donalda Tuska nie ma, są panowie w tej chwili w Indiach, więc spokojnie, poczekajmy - stwierdził Leśkiewicz. Dopytywany, co Karol Nawrocki zrobi z tym wnioskiem powiedział, że "pan prezydent nie ulega żadnej presji, mamy chwilę czasu". "Będzie decyzja pana prezydenta - poinformujemy" - podkreślił rzecznik prezydenta. Na pytanie, czy prezydent daje sobie prawo do rozstrzygania personalnych decyzji premiera Tuska dotyczących składu rządu Leśkiewicz zaznaczył, że "prezydent daje sobie prawo do tego, by oceniać ministrów rządu Donalda Tuska i ministra Domańskiego".

Prof. Antoni Dudek - prezydent nie ma podstaw prawnych do odmowy

Według prof. Antoniego Dudka, który był gościem TVP Info, premier wykonał "dość ryzykowny ruch", ponieważ ostateczna decyzja w sprawie nominacji należy do prezydenta. Jak zaznaczył, dotychczasową praktyką było sprawne dokonywanie takich zmian, jednak nie można wykluczyć, że Karol Nawrocki zdecyduje się na przedłużanie procedury. "Okaże się, kto jest w pułapce, czy prezydent, czy premier, bo to wszystko zależy od tego, na co zdecyduje się Nawrocki" - tłumaczył politolog w TVP Info. Jego zdaniem istnieją dwie możliwości. "Albo jak dotąd w ciągu kilku dni nastąpi uroczystość wręczenia nominacji, albo też znów będzie historia o tym, że pan prezydent się zastanawia" - stwierdził profesor. Według niego prezydent nie ma podstaw prawnych do odmowy powołania wicepremiera na wniosek szefa rządu dysponującego większością parlamentarną. Zaznaczył jednak, że dotychczasowe działania Nawrockiego pozwalają brać pod uwagę także scenariusz, w którym prezydent zakwestionuje dotychczasową praktykę ustrojową.

Tylko prezydent Lech Wałęsa skutecznie blokował zmiany

W przeszłości tylko prezydent Lech Wałęsa skutecznie blokował zmiany w składzie Rady Ministrów na wniosek premiera. Uprawnienie prezydenta do powołania premiera i rządu pojawiło się w tzw. małej konstytucji z 1992 roku. Wcześniej obowiązywały jeszcze przepisy konstytucji PRL-owskiej, w myśl której rząd powoływał Sejm. W małej konstytucji przepisy dotyczące powołania rządu i kolejnych związanych z tym kroków konstytucyjnych były analogiczne do obowiązującej do dziś ustawy zasadniczej z 1997 roku.W małej konstytucji przepisy dotyczące powołania rządu i kolejnych związanych z tym kroków konstytucyjnych były analogiczne do obowiązującej do dziś ustawy zasadniczej z 1997 roku.

Prezydent Lech Wałęsa interpretował te przepisy na swoją korzyść i np. wszystkim rządom do końca swojego urzędowania w 1995 roku wskazywał własnych kandydatów na szefów MON, MSZ i MSW. Dotyczyło to również rządów dalekiej politycznie od prezydenta koalicji SLD-PSL. Po uchwaleniu konstytucji z 1997 roku prezydenci nie odmawiali już premierom, gdy ci zwracali się o powołanie określonych osób do rządu. Po pierwsze z ustawy zasadniczej znikł zapis o zasięganiu opinii przy MON, MSZ i MSW. Poza tym art. 161 regulujący kwestie zmian w rządzie stał się bardziej precyzyjny niż ten z małej konstytucji. Głosi on, że "Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Prezesa Rady Ministrów dokonuje zmian w składzie Rady Ministrów". Prezydenci miewali oczywiście zastrzeżenia do kandydatów na ministrów, ale nigdy nie kończyło się to odmową wręczenia nominacji. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Beata Zatońska
Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPyszny obiad na piątek. Podajemy przepis, Ty gotujesz. Soczysty łosoś z aromatycznymi pieczarkami »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj