Ursula von der Leyen początkowo planowała całkowicie odwołać swój udział w szczycie, ale zmieniła zdanie, gdyż obawiała się, że decyzja może ściągnąć negatywne zainteresowanie - mówią rozmówcy Bloomberga.
Ursula von der Leyen wspiera Tuska
Wspólna konferencja prasowa Ursuli von der Leyen i przywódców Grupy Wyszehradzkiej miała rozpocząć się o godz. 14.30. Ostatecznie z dziennikarzami spotkali się jedynie przywódcy państw V4. Ursula von der Leyen pojawi się na briefingu w Trenczynie nieco później, już po spotkaniu przywódców Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Informatorzy agencji Bloomberg twierdzą, że decyzja szefowej Komisji Europejskiej jest wyrazem wsparcia dla Donalda Tuska w jego konflikcie z Karolem Nawrockim o Trybunał Konstytucyjny.
Pałac Prezydencki: sprawy polskie rozstrzygane w Polsce
Z głosów pochodzących z Pałacu Prezydenckiego wynika, że również stronie polskiej niespecjalnie zależało na tym spotkaniu. Obecny na Słowacji prezydencki minister Marcin Przydacz, pytany w środę przez Interię o to, czy Karol Nawrocki będzie chciał rozmawiać z von der Leyen o unijnym stanowisku w sprawie TK, odpowiedział, że w ocenie Pałacu Prezydenckiego "sprawy dotyczące Polski powinny być rozstrzygane w Polsce". "Polacy nie życzą sobie sytuacji, w której niemiecka polityk będzie interweniowała tylko po to, aby wesprzeć swojego kolegę polityka, jednocześnie będzie mówiła o tym, jak ważne są niby zasady dotyczące praworządności. Teraz jest czas. Jeżeli UE naprawdę chce dbać o praworządność, to czy widzi pałki policyjne na terenie TK?" - pytał.
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego
Pod koniec października sędziowie TK wybrani przez Sejm weszli do budynku Trybunału. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła, że w związku z wykroczeniami ze strony Bogdana Święczkowskiego, jako najstarsza stażem sędzia w TK zawiesza prezesa TK oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Jednocześnie przed Trybunałem Konstytucyjnym pojawiły się oddziały policji, oficjalnie w celu zagwarantowania bezpieczeństwa sędziów. Przed budynkiem instytucji trwają protesty.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
