Podczas debaty nad projektami Prawa oświatowego i przepisów je wprowadzających posłowie opozycji oraz PiS zgłosili kilka propozycji zmian. PiS proponuje m.in. poprawkę dotyczącą rejonizacji. Według Marzeny Machałek (PiS), która w imieniu klubu złożyła poprawki do projektów, większość z nich ma charakter legislacyjny i porządkujący. Za najważniejszą uznała w rozmowie z PAP tę, która .
Jak powiedziała, - powiedziała posłanka. Dodała, że będzie można przenieść też całą klasę. - - zaznaczyła Machałek.
Szefowa MEN mówiła podczas debaty, że większość krytycznych uwag pod adresem reformy nie ma podstaw w rzeczywistości. Jako przykład podała zarzut, że likwidacja gimnazjów będzie oznaczała zwolnienia nauczycieli. Według minister Zalewskiej jest wręcz przeciwnie, ponieważ klasy mają być mniej liczne, co oznacza powstawanie nowych oddziałów i .
Minister podkreśliła też, że nieprawdziwe są zarzuty o likwidowanie dwujęzycznych szkół, bo ta oferta zostanie wzmocniona. - - powiedziała Zalewska. Wzmocnione też - jak mówiła - ma zostać nauczanie domowe, a także kształcenie na odległość. Odnosząc się do kwestii wzmacniania nadzoru kuratorskiego, minister podkreślała, że to prawda, .
(kuratorzy - przyp. red.) - powiedziała.
PiS podczas drugiego czytania projektów podkreślał, że reforma edukacji jest pilna, przemyślana i przygotowana. Machałek w swoim wystąpieniu nawiązała do przypadającej we wtorek rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Jak mówiła, 80 proc. młodych Polaków w wieku 15-19 lat nic wie o tym okresie. - powiedziała. - - podkreśliła.
PO oceniła, że projektu Prawa oświatowego nie da się uratować ani poprawić. - - powiedziała Krystyna Szumilas (PO). - - mówiła Szumilas.
Kukiz'15 wskazywał, że jest zwolennikiem reformy edukacji, ale "nie w takim zakresie i w takiej szybkości". Jak mówił przedstawiciel tego klubu Tomasz Jaskóła, omawiane projekty to jedne z najważniejszych, . Kukiz’15 chciałby m.in. przesunięcia wejścia w życie reformy o trzy lata, tak by mogli się do niej przygotować rodzice i samorządy, a MEN opracowało dobrą podstawę programową. Jaskóła ocenił jednak, że .
- powiedział.
Nowoczesna oceniła, że likwidując gimnazja, PiS zamyka jedyne miejsce wyrównywania szans, zamyka uczniom z mniejszych ośrodków i wsi pas startowy w świat. - - podkreśliła posłanka tego klubu Katarzyna Lubnauer. Dodała, że reforma krytykowana jest powszechnie przez samorządy, laureatów konkursu na najlepszego nauczyciela roku, Związek Nauczycielstwa Polskiego, rodziców, rektorów uczelni wyższych, a nawet ekspertów, na których powołuje się MEN. Według niej .
PSL chce odrzucenia projektów. - - powiedział Krystian Jarubas (PSL). - - ocenił poseł PSL.
Jacek Protasiewicz (koło poselskie Europejscy Demokraci) ocenił, że projektowana reforma oznacza polskiego systemu oświaty. - - powiedział Protasiewicz. Jak mówił, , .
Małgorzata Zwiercan (Wolni i Solidarni) zadeklarowała, że , reprezentowane przez nią koło poselskie wnosi o dalsze prace nad projektami.
Robert Winnicki (niezrzeszony) ocenił, że projekt jest zmarnowaną szansą, bo koncentruje się na formie, a nie na treści kształcenia. - - powiedział poseł.
Podczas drugiego czytania projektów pytania do nich zadało ponad 40 posłów. Odpowiadając na nie, minister edukacji zwróciła się do opozycji: - .
Zalewska zwróciła uwagę na to, że opozycja nie poruszała tematu liceów ogólnokształcących. Jak mówiła, z wypowiedzi opozycji wynika także, że nie ma dla nich znaczenia szkolnictwo zawodowe i pracodawcy, a .
Sejmowe Komisje: Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Samorządu i Polityki Regionalnej poprawki złożone podczas drugiego czytania będą opiniować na posiedzeniu, które ma się odbyć w środę. Zgodnie z rządowymi projektami ustaw: Prawo Oświatowe i Przepisy wprowadzające Prawo Oświatowe, w miejsce obecnie istniejących typów szkół mają się pojawić: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum ogólnokształcące, 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja zostaną zlikwidowane. Zmiany mają być wprowadzane od roku szkolnego 2017/2018.