Sejm uchwalił w piątek przygotowaną przez PiS nowelizację ustaw m. in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Chodzi m.in. o zmiany procedur wyboru I prezesa SN i kwestie obsady stanowisk w tym sądzie. Za głosował klub PiS, przeciw był klub Kukiz'15, zaś kluby PO, Nowoczesnej i PSL-UED nie wzięły udziału w głosowaniu. Teraz ustawą zajmie się Senat.
Sasin w Polsat News zaznaczył, że reforma sądownictwa jest wynikiem umowy, jaką PiS zawarło przed wyborami z Polakami. - - powiedział.
- - dodał.
- - odpowiedział Czarzasty. - - podkreślił.
Sasin ocenił, że wypowiedź Czarzastego jest bulwersująca. - podkreślił.
- - zaznaczył Sasin.
Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer uważa, że zaproponowane zmiany w sądownictwie "mają na celu przyśpieszenie przejęcia stanowiska prezesa SN z pogwałceniem konstytucji". - - mówiła.
Poseł PO Marcin Kierwiński wyjaśniał, dlaczego PO nie wzięła udziału w głosowaniu nad nowelizacją ustawy. - - powiedział. Według niego, była realna szansa na nieuchwalenie ustawy, gdyby posłowie Kukiz'15 nie wzięli udziału w głosowaniu. - - zaznaczył.
Nie zgodziła się z nim posłanka Kukiz'15 Agnieszka Ścigaj. - - powiedziała. - - zwróciła się do posłów opozycji.
Z kolei według Marka Sawickiego z PSL zaproponowane zmiany w sądownictwie nie służą obywatelom, ponieważ m.in. postępowania w sądach powszechnych - jak mówił - wydłużyły się. - - powiedział, zwracając się do polityków PiS.
- - zaznaczył.
Zgodnie z uzasadnieniem "zasadniczym celem zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustawie o Sądzie Najwyższym jest doprowadzenie do usprawnienia postępowań prowadzonych przez KRS w sprawach powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, w tym sędziego SN". Jak zaznaczono, w zmianach chodzi m.in. o wyłączenie możliwości obstrukcji prowadzonych przed KRS postępowań nominacyjnych do SN.
Zmiany w ustawach o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów powszechnych, Krajowej Radzie Sądownictwa i prokuraturze przewidują m.in. że Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN będzie wybierało i przedstawiało prezydentowi kandydatów na I Prezesa SN niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 liczby stanowisk sędziów SN, a nie - tak jak obecnie głosi przepis - dopiero, gdy obsadzone są niemal wszystkie stanowiska.
Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin, pytany w niedzielę w Polsat News o to, czy Prawo i Sprawiedliwość poprze projekt prezydenta ws. referendum, powiedział: "Decyzja przed nami". "(Teraz) Senat będzie w tej sprawie decydował" - przypomniał. - – poinformował.
- - zaznaczył Sasin.
Co do samej idei referendum "nie mamy nic przeciwko" - zapewnił. - - ocenił. Zaznaczył jednak, że są pewne "szczegóły", które wymagają omówienia.
W piątek w Senacie został złożony projekt postanowienia prezydenta o zarządzeniu referendum ogólnokrajowego w dniach 10-11 listopada 2018 roku dotyczącego zmian w konstytucji. W prezydenckim projekcie postanowienia ws. referendum znalazło się 10 pytań, m.in. o to, czy Polacy są za uchwaleniem nowej konstytucji, czy są za systemem prezydenckim, gabinetowym czy pozostawieniem obecnego modelu. Wśród pytań referendalnych są m.in. te o konstytucyjne zagwarantowanie nienaruszalności praw rodziny do świadczeń z programu 500 plus, prawa do emerytury nabywanego w wieku 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski zapowiedział w sobotę w Gdyni, że Senat we wtorek o godz. 16 zajmie się projektem prezydenta o zarządzeniu referendum. Wcześniej, przed posiedzeniem Senatu dojdzie do spotkania senatorów PiS ze ścisłym kierownictwem partii.
Zgodnie z konstytucją referendum ogólnokrajowe w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa ma prawo zarządzić Sejm lub prezydent za zgodą Senatu.
Zgodnie z ustawą o referendum ogólnokrajowym, prezydent przekazuje Senatowi projekt postanowienia o zarządzeniu referendum, zawierający treść pytań lub wariantów rozwiązania w sprawie poddanej pod referendum, a także termin jego przeprowadzenia. Senat w terminie 14 dni od dnia przekazania projektu postanowienia podejmuje uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na zarządzenie referendum.
Do wyrażenia zgody na przeprowadzenie referendum konieczna jest bezwzględna większość głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.