Szef MZ powiedział na konferencji prasowej, że zapewnienie opieki dla najmłodszych dzieci jest niezbędne. Niektóre osoby po prostu muszą pójść do pracy, np. medycy - powiedział Szumowski.

Reklama

W związku z tym chcielibyśmy już w tej chwili uruchomić te miejsca opieki nad dzieckiem. Podkreślam, to nie jest obowiązek, to nie jest uruchomienie przedszkoli w ich pełnym zakresie, częściowej też edukacji przedszkolnej. To jest też miejsce gdzie nasze pociechy mogą uzyskać opiekę na czas, kiedy osoba dorosła musi wyjść do w domu do pracy - mówił minister.

Podkreślił, że otwarcie placówek musi się odbyć z zachowaniem bezpieczeństwa. Musimy to zrobić w maksymalnej trosce o bezpieczeństwo o zdrowie dzieci i pracowników - powiedział Szumowski.

Maląg: Zapewniamy zasiłek opiekuńczy, jeśli rodzic nie będzie mógł posyłać dziecka do żłobka

Szefowa MRPiPS zawracała uwagę, że w czasie, kiedy były zamknięte żłobki, a tych na terenie kraju jest 6,5 tys. i uczęszcza do nich ponad 180 tys. dzieci, było wiele zapytań zarówno od samorządowców jak i rodziców, kiedy te instytucje będą otwierane. My dzisiaj dajemy możliwość, że od 6 maja samorządy, organy prowadzące będą mogły podejmować decyzję - mówiła.

Ta decyzja będzie uzależniona od wielu czynników - sytuacji epidemiologicznej na danym terenie, zapewne to będzie ustalane z powiatowymi inspektorami sanitarnymi - zaznaczyła.

Maląg dodała, że rząd daje taką możliwość, aby przede wszystkim "wychodzić naprzeciw temu, co samorządy, organy prowadzące, rodzice oczekiwali, aby też wprowadzać właśnie odmrażanie gospodarki". Aby rodzice, jeśli jest taka potrzeba mogli wrócić do pracy - powiedziała minister.

Maląg zapowiedziała jednocześnie, że jeśli rodzic nie będzie mógł posyłać dziecka z określonych powodów do żłobka czy przedszkola, do 8. roku życia, zapewniamy zasiłek opiekuńczy" - powiedziała. Dodała, że w marcu i kwietniu, wniosków o takie zasiłki złożono ok 580 tys.

Maląg mówiła ponadto, że w środę rząd przygotował wytyczne, które zostały przesłane do wszystkich wojewodów, samorządów, a także do żłobków samorządowych i niesamorządowych. W tych wytycznych są informacje, które pokazują, jak w danej sytuacji jakie obostrzenia mogą być wprowadzone. Natomiast decyzja ostateczna, czy to żłobek zostanie otwarty należy oczywiście do organu prowadzącego, od samorządów - zaznaczyła Maląg.

Szumowski: Nie ma w zaleceniach, że dzieci i opiekunowie muszą nosić maseczki

Minister Zdrowia poinformował, że "za chwilę" w trybie art. 8a ustawy o Inspekcji Sanitarnej pojawią się twarde wytyczne dotyczące organizacji przebywania dzieci w żłobkach, przedszkolach. Co do ilości: dwanaścioro dzieci w jednej grupie, jak w innych krajach, w drodze wyjątku można zwiększyć o dwoje, ale nie więcej - powiedział Szumowski.

Podkreślił, że "nigdzie w żadnych zaleceniach nie ma, że dzieci i opiekunowie muszą nosić maseczki. Dzieci przedszkolne, a już tym bardziej w żłobkach, nie są w stanie funkcjonować w maseczkach. W związku tym, że opiekun przebywa z grupą cały czas, bardzo blisko, zwykle też opiekun nie ma takiego obowiązku. Oczywiście trzeba zachować inne środki bezpieczeństwa, takie jak wietrzenie sali, dezynfekowanie powierzchni - wszystkich tych miejsc zabaw, zabawek, które są dostępne dla dzieci; jeśli zabawka nie nadaje się do dezynfekcji, powinna być usunięta - powiedział minister.

Trudno, żebyśmy we wszystkich decyzjach wyręczyli organ założycielski, samorządy, dyrekcję (...). Wytyczne nie zwalniają z rozsądnego zachowania i stosowania się do zasad zdrowego rozsądku - powiedział Szumowski. Dodał, że w wypadku jakichkolwiek wątpliwości Powiatowa Inspekcja Sanitarna są gotowe służyć pomocą. To nie oznacza, że można z dziećmi wychodzić na zewnętrzny na plac zabaw; można oczywiście wykorzystywać wewnętrzny plac zabaw, oczywiście też dezynfekując te powierzchnie - zaznaczył Szumowski.

Piontkowski: MEN pomoże samorządom w ponownym otwarciu przedszkoli

Reklama

Dariusz Piontkowski na czwartkowej konferencji prasowej oświadczył, że MEN pomoże tym samorządom, które nie wiedzą, jak poradzić sobie z ponownym otwieraniem przedszkoli. Wydamy im szczegółowe decyzje, odpowiemy na pytania - zapewnił. Wskazał też, że na stronie internetowej resortu zamieszczone są wytyczne.

Widać, że urzędnicy prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego nie przejrzeli tego, co MEN, ale także ministerstwo rodziny zaprezentowało na swoich stronach - zaznaczył odnosząc się do pytań, jakie napłynęły do MEN z warszawskiego magistratu. Jeżeli pan prezydent potrzebuje, odpowiemy mu na każde z pytań oddzielnie, aby wiedział co robić - zapewnił. Wydawało nam się, że samorządy dlatego są samorządne, ponieważ potrafią na podstawie ogólnych zapisów wywieść także procedury szczegółowe - dodał szef resortu Dariusz Piontkowski.

Zauważył, że część samorządów nie sprawdza, czy rodzice byliby zainteresowani skorzystaniem z otwarcia przedszkoli, podejmując decyzję, że placówki te pozostaną zamknięte.

Mamy sygnał z Białegostoku, że tam prezydent zapowiedział, że na pewno nie otworzy przedszkoli do 24 maja. Z tego co wiem, nie zapytał ani jednego nauczyciela, czy rodzica, czy są zainteresowani opieką, nie sprawdził jakie są warunki i wytyczne związane z powrotem dzieci do przedszkoli - mówił Piontkowski.

Szef MEN przytoczył też list jednego z burmistrzów, który ocenił, że decyzja o otwarciu przedszkoli jest dobrą, a resort powinien rozważyć także powrót do tradycyjnej nauki w klasach 1-3. W ocenie Piontkowskiego, problemy związane z ponownym uruchomieniem przedszkoli mają w większości prezydenci dużych miast, zarządzanych przez przedstawicieli Platformy Obywatelskiej.