Premier składał w sobotę wizytę na budowie szpitala tymczasowego dla chorych na COVID-19 w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach – jednego z trzech, które mają powstać w regionie. Placówka pomieści 500 łóżek, z czego niemal wszystkie będą miały dostęp do instalacji tlenowej, a 100 łóżek będzie podłączonych do respiratorów.

Reklama

Dzisiaj do tego centrum już przyjechało sześć tirów. Cztery z łóżkami, jeden z respiratorami oraz kardiomonitory – poinformował szef rządu.

W ciągu miesięcy letnich dokonywaliśmy zakupu respiratorów. Dzisiaj podłączonych już jest 2200 respiratorów, ale – uwaga – w magazynach Agencji Rezerw Materiałowych, skąd tutaj przybyły respiratory, już jest dostępnych kolejnych 3,5 tys. respiratorów, w tym dodatkowo zainstalowanych zostało tylko w ostatnim tygodniu około tysiąca respiratorów, w październiku również tysiąc respiratorów – oświadczył szef rządu.

Zaapelował do szpitali i ich organów założycielskich, by zwracały do ARM po respiratory, które – jak to określił – są ostatnia linią obrony medycznej.

Każdy szpital, który zwróci się do ARM, otrzyma respirator, mam nadzieję w terminie krótszym niż 48 godzin. To jest tylko kwestia odpowiedniej konfiguracji sprzętu – powiedział Morawiecki.

Premier zapowiedział, że w ciągu miesiąca w całym kraju zostanie utworzonych 6 tys. łóżek, na których będą leczeni chorzy na COVID-19. Jak dodał, przed pandemią łącznie w całej Polsce dostępnych było 3 tys. łóżek na oddziałach zakaźnych.

W ciągu miesiąca zwiększamy razy dwa liczbę łóżek, tworząc je w szpitalach tymczasowych, tworząc je w różnych miejscach – zaznaczył.

Szef rządu poinformował, że obecnie dostępnych jest około 30 tys. łóżek. Ale liczba zakażonych osób cały czas jest bardzo wysoka (...) W związku z tym, musimy tworzyć nowe miejsca dla chorych, ale musimy też opanować rozwój epidemii. Stąd te wszystkie obostrzenia, stąd te rygory – one muszą być przestrzegane – powiedział.

Szef rządu kolejny raz zaapelował o przestrzeganie zasad związanych z epidemią. Mówił, że w wielu krajach wprowadzono zakazy przemieszczania się i bardzo dotkliwe kary finansowe za brak maseczki. Ale chciałbym, żeby to nie strach przed koronawirusem i przed karą (...) był tym elementem, który skłania do noszenia maseczki i do przestrzegania zasad. Chciałbym, żeby przede wszystkim była to odpowiedzialność za innych – zaznaczył.

Premier podziękował też pracownikom służby zdrowia. Wszyscy państwo pokazujecie i dajecie nam lekcję szlachetności, która dociera do serc Polaków i wszyscy jesteśmy bardzo wam za to wdzięczni – oświadczył. Dziękował także wojewodom i wszystkim tym podmiotom, które zaangażowały się w walkę z koronawirusem. Jak mówił, wszyscy oni powinni czuć wsparcie wszystkich Polaków.

Razem tę walkę na pewno wygramy, ale tym szybciej ją wygramy, im bardziej będziemy trzymać się zasad i dyscypliny przestrzegania wszystkich zaleceń sanitarnych – zaapelował.

Premier ocenił, że cały świat jest stłamszony przez koronawirusa i od stosowania się do zasad sanitarnych zależy, jak długo potrwa obecna sytuacja i czy za ile tygodni będzie można mówić o łagodzeniu restrykcji.

Często jestem pytany, jak długo to potrwa, jak długo potrwa, jak długo potrwa ta epidemia. Jedyną właściwą odpowiedzią jest: to zależy od naszej determinacji, dyscypliny i sprawności w działaniu – podkreślił szef rządu.