Emmanuel Macron podkreślił, że w Europie zagrożenia zyskały nową skalę i "wojna powróciła" na kontynent.
Macron: Musimy działać
Nasze wysiłki na rzecz pokoju powinny odpowiadać skali wyzwań i musimy działać, by zapewnić naszą realną suwerenność – apelował. Zwrócił uwagę, że Europie potrzebne jest "zapewnienie bezpieczeństwa i utrzymanie wartości".
Taki jest sens naszego niezachwianego zaangażowania u boku Ukrainy wobec agresji militarnej Rosji i na rzecz prawa międzynarodowego, a jednocześnie – budowania Europy obrony i pokoju – powiedział francuski prezydent.
Macron: Znajdźmy odwagę założycieli UE
Przypomniał także o postaci Roberta Schumana, jednego z inicjatorów integracji europejskiej, który mieszkał w miejscowości odległej kilka kilometrów od Metzu. Macron zaapelował, by Europa znalazła w sobie "odwagę swych założycieli" i nie ulegała "nienawiści do innego i powrotowi nacjonalizmów, budzących podziały".
"U korzeni Europy - dla pokoju i jedności"
Macron podziękował Leonowi XIV za jego wizytę we Francji, która zakończy się w poniedziałek wieczorem. Wyraził przekonanie, że papież zobaczył podczas niej "zjednoczony" i "szczęśliwy" naród.
Spotkanie w centrum kongresowym im. Schumana w Metzu z udziałem Leona XIV odbywa się pod hasłem "U korzeni Europy - dla pokoju i jedności".
Pałac Elizejski informował wcześniej, że na spotkanie to prezydent Macron zaprosił przywódców UE oraz szefów państw i rządów krajów członkowskich. Zgodnie z listą opublikowaną w poniedziałek rano uczestniczą w nim m.in. książę Monako Albert II, wielki książę Luksemburga Wilhelm V, premier Luksemburga Luc Frieden. Z Niemiec przybyła szefowa rządu kraju związkowego Saary, Anke Rehlinger. Kraj Saary graniczy z Mozelą – departamentem Francji, w którym leży Metz.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim stażem.
