Po zakończeniu kariery urzędniczej Hanning prowadził działalność doradczą. Według "Bilda" doradzał on na całym świecie w obszarze bezpieczeństwa i biznesu. "Miał również kontakty z Rosją i Chinami. Również z tamtejszymi organami państwowymi, a także krótką drogę na Kreml. Hanning utrzymywał ponadto doskonałe kontakty z Izraelem” - zauważył tabloid.
Hanning miał sprzedawać tajne informacje
Jednocześnie Hanning miał poważne problemy finansowe. Jak podkreślił "Bild", jego emerytura została zajęta z powodu działalności byłego szefa BND w radzie nadzorczej jednego z banków w krajach bałtyckich. Bank ten miał zostać ograbiony przez oligarchę i doprowadzony do bankructwa, a członków rady nadzorczej pociągnięto do odpowiedzialności.
Jak poinformował "Bild"” Hanning miał sprzedawać tajne informacje pochodzące z BND w ramach swojej działalności doradczej. Tygodnik "Der Spiegel", powołując się na ustalenia prokuratury federalnej, podał, że Hanning i jego współpracownik, były szef jego gabinetu Manfred D., mieli już wiosną 2010 r. uzgodnić, iż ten będzie za pieniądze zdobywał ustalenia BND dla Hanninga.
Śledztwo w sprawie uprowadzenia dzieci dziedziczki
"Der Spiegel" zwrócił uwagę, że śledczy trafili na poufne dokumenty w trakcie śledztwa w sprawie uprowadzenia dzieci dziedziczki legendarnej sieci steakhouse'ów Block House - Christiny Block. Według tygodnika pracownicy izraelskiej firmy ochroniarskiej w noc sylwestrową 2023/2024 wciągnęli do samochodu chłopca i dziewczynkę, mieszkających u ojca w Danii, i przewieźli ich do Niemiec, gdzie czekała na nich matka. Hanning znalazł się wśród podejrzanych o udział w ewentualnej wcześniejszej próbie uprowadzenia dzieci, czemu zaprzecza. Prokuratura wprowadziła w momencie prowadzenia śledztwa nawet tajnego agenta do jego otoczenia.
Adwokat Hanninga nie chciał we wtorek odnieść się do zarzutów wobec swojego klienta. W razie skazania za szpiegostwo byłemu szefowi BND grozi kara od sześciu miesięcy do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
Analiza bezpieczeństwa dla obcego wywiadu
Hanning został zatrzymany rano w swoim domu w Nordwalde koło Muenster na północnym zachodzie Niemiec, a jego współpracownik D. - w Bawarii. D. miał co najmniej do 2022 roku dostarczać Hanningowi ściśle tajne informacje w zamian za pieniądze. Śledczy podejrzewają, że co najmniej w jednym przypadku były szef BND sporządził na podstawie tych informacji analizę bezpieczeństwa dla obcego wywiadu. Według informacji niemieckich mediów nie chodzi jednak w tym przypadku o Rosję.
Łącznie D. miał przekazać Hanningowi ok. 2 tys. dokumentów. Według ustaleń śledczych w wielu przypadkach były to briefingi przygotowywane na potrzeby cotygodniowych narad w Urzędzie Kanclerskim, podczas których szefowie służb bezpieczeństwa wymieniają się informacjami.
Zajmował kluczowe stanowiska
Dotychczas w historii RFN nie było sprawy zdrady stanu dotyczącej byłego urzędnika państwowego tak wysokiej rangi. Hanning przez kilkadziesiąt lat zajmował kluczowe stanowiska w niemieckim systemie bezpieczeństwa. Na czele BND stał w latach 1998-2005. Był też pełnomocnikiem ds. ochrony informacji niejawnych w przedstawicielstwie RFN w NRD i koordynatorem służb wywiadowczych w Urzędzie Kanclerskim. Później był m.in. sekretarzem stanu w niemieckim MSW.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
