Za tymi kontrowersyjnymi gestami kryje się jednak znacznie szersza inicjatywa dyplomatyczna. Jak donosi dziennik "Washington Post”, Stany Zjednoczone wraz z partnerami z Europy pracują nad wspólną propozycją pokojową, która ma zaoferować obu stronom konkretne korzyści w zamian za ustępstwa.
Szczegóły przygotowywanego planu były omawiane podczas piątkowego spotkania w rezydencji Steve'a Witkoffa, specjalnego wysłannika Donalda Trumpa. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz Francji. Głównym celem inicjatywy jest stworzenie ram powojennego ładu, który przekona Kijów i Moskwę do decyzji, na które obecnie żadne z państw nie chce się zgodzić.
Warunek wstępny: Koniec ataków na rafinerie
Kluczowym wymogiem wstępnym całego porozumienia ma być całkowite zaprzestanie bombardowań rafinerii ropy naftowej. O ile dla strony rosyjskiej nie stanowi to wyzwania- jedyna duża ukraińska rafineria została już wcześniej powszechnie i poważnie uszkodzona w wyniku zmasowanych ostrzałów - o tyle dla Ukrainy jest to warunek niezwykle trudny. Uderzenia w rosyjską infrastrukturę naftową były dotąd dla Kijowa jednym z głównych i najbardziej skutecznych narzędzi wywierania presji na gospodarkę agresora.
Główne przesłanie Zachodu kierowane do Władimira Putina sprowadza się do twierdzenia, że samo przerwanie działań wojennych nie wystarczy. Konieczne ma być zawarcie szerokiego porozumienia gospodarczego i w zakresie bezpieczeństwa z Europą, co pozwoliłoby przywrócić stabilność w całym regionie.
Cztery punkty pokojowej propozycji
Cała koncepcja amerykańsko-europejska opiera się na czterech filarach:
- Odbudowa Ukrainy - Bank Światowy oraz amerykański gigant finansowy BlackRock mają stworzyć specjalny mechanizm inwestycyjny. Zabezpieczy on środki na odbudowę zniszczonej infrastruktury, wsparcie zdemolowanej gospodarki oraz wypłatę świadczeń dla rodzin poległych i rannych żołnierzy.
- Gwarancje bezpieczeństwa - Kijów otrzymałby twarde zapewnienia ze strony USA i państw europejskich o militarnej odpowiedzi w przypadku ponownej napaści ze strony Rosji. W rozmowie z "Washington Post" amerykański urzędnik określił to rozwiązanie jako mechanizm równoważny z artykułem 5. Traktatu Północnoatlantyckiego. Plan przewiduje również osobne rozmowy z Moskwą na temat jej obaw dotyczących bezpieczeństwa, choć ich szczegóły nie są jeszcze znane.
- Integracja gospodarcza i surowce - Najbardziej nowatorski punkt zakłada porozumienie energetyczne łączące Ukrainę, Rosję i Europę. Głównym elementem ma być rurociąg transportujący rosyjską ropę i gaz na Zachód, z którego zyskiem dzieliłyby się Kijów i Moskwa. Działało by to osłonowo na rynek energetyczny i mogłoby znacząco obniżyć koszty energii w Europie.
- Zamrożenie frontu i kwestia terytorialna - Ostatni element opiera się na wymuszeniu ustępstw terytorialnych, co budzi największe opory po obu stronach.
Najtrudniejsze ustępstwo terytorialne
Ostatni punkt planu pokojowego jest zdecydowanie najtrudniejszy do zaakceptowania dla walczących stron. Rosja, która rozpoczynała pełnoskalową inwazję z zamiarem podporządkowania sobie całej Ukrainy, musiałaby zgodzić się na wstrzymanie działań wojennych wzdłuż obecnej linii frontu. Z kolei dla Ukrainy oznaczałoby to bolesną zgodę na pozostawienie okupowanych terytoriów, w tym całego Donbasu, pod stałą kontrolą Rosji. Dodatkową komplikacją w przeprowadzeniu tego planu w życie pozostaje sam przebieg linii frontu - jest on nieprecyzyjny i ulega stałym, codziennym zmianom w wyniku walk, co niezwykle utrudnia formalne wyznaczenie strefy zawieszenia broni.
Źródło: RMF FM
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
