Dziennik.pl logo

"W Rosji nie wierzą własnemu szczęściu". Niemiecka prasa o "podwójnym prezencie dla Putina"

Znieśli sankcje na Rosję i się zaczęło. Mistrz świata złożył Putinowi życzenia urodzinowe
"W Rosji nie wierzą własnemu szczęściu". Niemiecka prasa o "podwójnym prezencie dla Putina"/PAP/EPA
Coraz bardziej krytyczna postawa prezydenta USA Donalda Trumpa wobec Ukrainy oraz perspektywa trójstronnego szczytu z udziałem Władimira Putina i Xi Jinpinga niepokoi niemieckie media. Zdaniem komentatorów Ameryka stanęła po stronie Rosji, dlatego Europa musi sama zatroszczyć się o pieniądze i broń dla Ukrainy.

"W Moskwie wiwatują" – czytamy w tygodniku "Die Zeit". "W Rosji nie wierzą własnemu szczęściu. Donald Trump ponownie odwraca się od Ukrainy. Prezydent USA wydaje się głuchy na argumenty z Europy" – pisze Michael Thumann. Według niego Putin chce, żeby szczyt w Chinach stał się drugą Jałtą. 

"Putin chce podzielić cały świat"

"Tak jak Churchill, Roosevelt i Stalin w lutym 1945 r. spotkali się w Jałcie, żeby podzielić Europę, tak teraz Putin chce podzielić cały świat, chce wytyczyć strefy wpływów, chce rozmawiać o zbrojeniach atomowych, no i oczywiście omówić los Ukrainy" – tłumaczy komentator.  

W jego ocenie Putin "zbliża się do apogeum swoich wpływów na politykę USA". Podczas licznych rozmów telefonicznych prezydent Rosji "wykorzystuje słabość polityka, który chciałby być władcą". Prezydent Rosji udaje, że chce Trumpowi pomóc, oferując mu "trochę Diesla i dużo pompy". 

Fatalne skutki dla Ukrainy i Europy

Putinowi "udało się przeciągnąć Trumpa na swoją stronę – z fatalnymi skutkami dla Ukrainy i Europy" – czytamy w "Die Zeit". "Putin wie, że nie ma wiele czasu” – zaznaczył komentator, zwracając uwagę, że po wyborach do Kongresu 3 listopada pozycja Trumpa może ulec osłabieniu.

"Putin wie, że jego sojusznikiem nie są Stany Zjednoczone, lecz Trump – człowiek o słabym charakterze, próżny i chwiejny. Będzie chciał jak najwięcej wycisnąć z tego sojuszu" – przewiduje dziennikarz "Die Zeit". Jego celem jest rozmowa z Trumpem o "interesach, atomie i polityce światowej, a równocześnie traktowanie Ukrainy jak uciążliwego tematu pobocznego, który trzeba usunąć z agendy - najlepiej za pomocą ustępstw terytorialnych i zmiany rządu w Kijowie". 

"Rząd Donalda Trumpa pomaga Rosji zabijać"

"Putin chce doprowadzić podczas tej zimy do rozstrzygnięcia" – podkreślił Thumann. "Europejczycy muszą wspierać Ukrainę nie tylko bez finansowego wkładu Amerykanów, lecz także coraz bardziej wbrew Trumpowi" – pisze komentator, ostrzegając przed sporami w szeregach UE.

Zdaniem "Sueddeutsche Zeitung" prezydent USA nie interesuje się Ukrainą, a jej los jest mu całkowicie obojętny. "Teraz wszystko zależy od Europy" – pisze Hubert Wetzel. "Rząd Donalda Trumpa pomaga Rosji zabijać w Ukrainie mężczyzn, kobiety i dzieci" – podkreślił komentator, odnosząc się do blokowania informacji o nadlatujących rakietach i do ograniczenia dostaw rakiet przeciwlotniczych.

"Wojna przeciwko Iranowi jest katastrofą"

"Prezydent USA jest wściekły i sfrustrowany. Jego własna wojna przeciwko Iranowi jest katastrofą, cały świat, włącznie z jego wyborcami, cierpi wskutek tej niezrozumiałej głupoty. W swoim stylu prezydent USA uderza w najsłabszego kozła ofiarnego, jakiego może znaleźć: w napadniętą i zgwałconą Ukrainę" – czytamy w "SZ". 

Ponieważ Trump  nie może pokonać irańskiego reżimu, to chce przynajmniej zmusić w końcu do kapitulacji Ukrainę - dodaje dziennik. Apelowanie do Trumpa o zmianę postawy przypomina - zdaniem komentatora - "odprawianie czarów w walce z dżumą" – jest "zabobonną bzdurą". "Trump nie interesuje się losem Ukrainy ani zabezpieczeniem Europy przed Putinem. Interesuje go tylko to, czy da się przy tym zarobić” – pisze Wetzel.

"Koszmar dla Europy"

Szczyt trzech przywódców, Trumpa, Xi i Putina, to "koszmar dla Europy" – uważa "Handelsblatt". Takie spotkanie budzi wspomnienia o konferencji w Poczdamie w 1945 r., na której USA, Związek Sowiecki i Wielka Brytania uzgodniły powojenny porządek w Europie.

Z europejskiej perspektywy taki szczyt byłby sygnałem ostrzegawczym zapowiadającym, że "wielkie mocarstwa ponad głowami zainteresowanych dzielą między siebie strefy wpływów". "Główna siła Zachodu opowiada się jednoznacznie, nie tylko w wojnie w Ukrainie, po stronie Rosji" – ocenił "Handelsblatt".   

"Podwójny prezent dla Putina"

Jak pisze z kolei "Die Welt", Trump chce zakończyć wojnę na swój sposób, "poganiając Ukrainę w kierunku kapitulacji". Prezydent USA finansuje wojenny budżet Putina i blokuje wszelką pomoc dla Zełenskiego, a także chce dyplomatycznie dowartościować Rosję.

"Spotkanie na szczycie z Xi i Trumpem, ale bez Zełenskiego byłoby dla Putina podwójnym prezentem. (…) Oznaczałoby dyplomatyczną rehabilitację Rosji i zrównanie jej z supermocarstwami - Chinami i USA. W dodatku, byłoby okazją do zawarcia dealu o Ukrainie bez udziału Ukrainy" – ostrzegł "Die Welt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRozmowy ws. zakończenia wojny w Ukrainie. Putin odpowiedział na propozycję USA »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj