To, co się dzisiaj stało, jest punktem zwrotnym w życiu naszej Republiki i naszego narodu – stwierdził Macron, który w piątek wieczorem przybył do Trappes.
Macron: To pierwszy atak terrorystyczny na tle rasistowskim
Tego ranka jeden z naszych współobywateli zabił człowieka na bazie ideologii rasistowskiej – dodał szef państwa, podkreślając, że sześć ofiar było celem "jedynie z powodu ich koloru skóry i domniemanej religii".
Ocenił, iż jest to "pierwszy raz", gdy dochodzi do "zaplanowanego aktu terrorystycznego w celu zabicia współobywateli, dzieci, ze względu na ich kolor skóry bądź religię". Nie ma na to miejsca w Republice, we Francji – podkreślił, apelując, by "zdać sobie sprawę z tego, co się dzieje".
Nawoływał, by nie iść na kompromis z ideami, "które mogą usprawiedliwiać tego rodzaju zachowanie, czy które tworzą atmosferę, jaka mogłaby je usprawiedliwiać".
Strzelanie do przechodniów z samochodu; ofiara śmiertelna i ranni
W Trappes w departamencie Yvelines w regionie paryskim uzbrojony w broń automatyczną mężczyzna strzelał do przechodniów z samochodu. Zabił mężczyznę i ranił pięć osób, w tym dziecko. Został zatrzymany.
Krajowa Prokuratura Antyterrorystyczna (PNAT) poinformowała, że zajmuje się sprawą. Przekazała, że wszczęto śledztwo dotyczące zabójstwa i prób zabójstwa związanych z działaniem o charakterze terrorystycznym, przy okolicznościach, w których czyn został popełniony z powodu przynależności (realnej bądź domniemanej) do rasy, grupy etnicznej czy religii.
Dziennik "Le Monde" podał, powołując się na źródło zbliżone do śledztwa, że instancja antyterrorystyczna zajęła się śledztwem ze względu na wagę czynów, użycie broni automatycznej, na fakt, że napastnik mógł wybrać ofiary ze względu na ich pochodzenie i kierować się chęcią wywołania strachu.
Zaplanowany atak na osoby pochodzące z Afryki Północnej
Dziennik "Le Figaro" podał, powołując się na źródła policyjne, że sprawca strzelał do osób pochodzących z Maghrebu (Afryki Północnej – PAP) i kobiet noszących chustę muzułmańską. Gazeta dodała, że zatrzymanym jest 39-letni Kevin T.
Według cytowanego przez dziennik źródła w policji znaleziono przy nim kokainę i gaz łzawiący. Z informacji medialnych wynika, że mężczyzna znany był policji z pospolitych wykroczeń, a nie był notowany na liście osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim stażem.
