Dziennik Gazeta Prawana logo

Obama tnie i podwyższa podatki. "To obraza amerykańskiego podatnika"

14 lutego 2012, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Barack Obama
Barack Obama/Shutterstock
Barack Obama planuje wielomiliardowe inwestycje kosztem najbogatszych Amerykanów. Chce w ten sposób pobudzić wzrost gospodarczy. Republikanie zgodnie zaprotestowali przeciw temu projektowi. Budżet Obamy to obraza amerykańskiego podatnika - skomentował Mitt Romney.

Projekt Obamy przewiduje wydanie w 2013 roku ponad 800 mld dolarów na tworzenie nowych miejsc pracy i modernizację infrastruktury. Wydatki te miałyby zostać sfinansowane przez podwyżkę podatków, płaconych przez najzamożniejsze warstwy społeczeństwa.

W przemówieniu w Annandale w stanie Wirginia, gdzie przedstawił swe plany budżetowe, prezydent postulował obciążenie przez fiskusa tej grupy Amerykanów dodatkową kwotą 1,5 bln dolarów w ciągu 10 lat.

Częścią tej podwyżki byłoby podwyższenie płaconych przez nich podatków od dywidend do 39,6 procent - czyli stawki, obciążającej pozostałe ich dochody. Obecnie płacą oni podatek od dywidend w wysokości tylko 20 proc.

Przedstawione w Annandale propozycje prezydenta są zgodne z jego wcześniejszymi zapowiedziami, zawartymi między innymi w styczniowym orędziu o stanie państwa. Obama opowiada się za koniecznością bardziej równomiernego rozłożenia ciężaru redukcji deficytu budżetowego i długu publicznego na wszystkie warstwy społeczne.

- zaznaczył Obama w poniedziałkowym przemówieniu.

Tegoroczny deficyt budżetowy ma się zmniejszyć tylko nieznacznie, do 1,33 biliona dolarów. Na rok 2013 planuje się jego zredukowanie do 901 mld dolarów, czyli 5,5 procent produktu krajowego brutto.

Poza podwyżką podatków mają na to pozwolić także cięcia wielu wydatków, między innymi na obronę. Przyszłoroczny budżet Pentagonu wyniesie 514,2 mld dolarów, co będzie pierwszą jego redukcją od lat 90. ubiegłego stulecia.

Projekt przewiduje też między innymi oszczędności finansowe w NASA oraz zamrożenie wydatków na badania biomedyczne.

Nadal będą rosnąć wydatki na pomoc zagraniczną, która jednak ma być większym stopniu kierowana do krajów Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i Azji. Fundusze pomocowe dla Europy i byłych republik ZSRR mają być zmniejszone o 18 procent.

Republikanie już zapowiedzieli, że zablokują projekt w Kongresie. Przywódcy GOP w Izbie Reprezentantów, gdzie partia ta ma większość, zapowiedzieli, że projekt jest - jak to się określa - "dead on arrival" (martwy od samego początku).

 Zdaniem opozycji, projektowany budżet powiększy deficyt państwa. Republikanie oskarżają też prezydenta, że jego propozycje podwyżek podatków dla najbogatszych to .


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj