Wywiad ukazał się w 75. rocznicę zakończenia II wojny światowej w Europie.
Rozmowę otwiera przypomnienie, że z powodu pandemii Rosja odwołała rocznicowe uroczystości, na które Polska nie została jednak zaproszona. - zapytano szefa rządu.
Odparł: .
- zaznaczył premier.
Na uwagę dziennikarki turyńskiej gazety, że Rosjanie zarzucają stronie polskiej brak szacunku dla pamięci wielu żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zginęli w walce z nazistami, premier Morawiecki oświadczył: armia ta „została na ziemiach polskich przez blisko 50 lat, narzucając wprowadzenie reżimu, komunizmu, odrzucanego przez przytłaczającą większość Polaków”.
- podkreślił.
Odnosząc się do kolejnej uwagi o tym, że wiele pomników zostało zdemontowanych, Morawiecki oznajmił, że należy odróżnić demontaż czy przekształcanie w obiekty muzealne "pomników będących symbolem zniewolenia Polski" od szacunku dla miejsc pochówku żołnierzy Armii Czerwonej. Zapewnił, że władze polskie otaczają opieką miejsca pochówku wszystkich poległych, niezależnie od ich narodowości.
- dodał.
Morawiecki podkreślił również, że podczas wojny Polacy wsławili się bohaterstwem w walce na wielu frontach. Przypomniał walki o Monte Casino i wkład polskich lotników w bitwie o Anglię.
- zauważył - .
Niektórzy, zaznaczył, zostali pozbawieni polskiego obywatelstwa. Przywołał także postać rotmistrza Witolda Pileckiego, skazanego na śmierć przez władze komunistyczne.