Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjskie wojska na granicy z Ukrainą. "Prężenie muskułów to tradycja Rosji"

1 kwietnia 2021, 21:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wołodymyr Zełenski
<p>Wołodymyr Zełenski</p>/ShutterStock
Prężenie muskułów w postaci ćwiczeń wojskowych i możliwe prowokacje wzdłuż granicy - to tradycyjna sprawa Rosji - oświadczył w czwartek ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski, komentując eskalację sytuacji w Donbasie i informacje o rosnącej obecności rosyjskiego wojska u ukraińskich granic.

Prezydent napisał na Facebooku, że eskalacja w Donbasie jest widoczna od początku roku i w tym okresie zginęło 20 żołnierzy, a 57 zostało rannych.

 - dodał.

Szef państwa podkreślił, że Kijów chce powrotu do tych warunków, kiedy "rozejm działał efektywniej", tak jak było po 27 lipca 2020 roku, kiedy, jak wskazał, "przez miesiące było dziesiątki razy mniej rannych i zabitych".

Rosyjskie wojska na granicy z Ukrainą

Odniósł się też do rosnącej obecności rosyjskich wojsk na granicy z Ukrainą (o czym we wtorek w parlamencie mówił szef sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy generał Rusłan Chomczak). "Prężenie muskułów w postaci wojskowych ćwiczeń i możliwe prowokacje wzdłuż granicy - to tradycyjna sprawa Rosji. W ten sposób próbuje ona stworzyć atmosferę zagrożenia i jednocześnie nacisku podczas negocjacji w sprawie zawieszenia broni i o pokoju jako naszej wartości" - ocenił Zełenski. Zapewnił, że jego kraj jest gotowy na "wszelkie prowokacje".

Zapewnił, że Kijów "nie zatrzymuje się i nadal prowadzi rozmowy w sprawie rozejmu jako najszybszym kroku taktycznym".  - zakończył.

Do sytuacji odniósł się również szef MSZ w Kijowie Dmytro Kułeba, oceniając, że "działania Rosji doprowadziły sytuację w ślepą uliczkę, z której jedynym wyjściem jest dyplomacja".  - zaznaczył.

- dodał. W oświadczeniu na stronie MSZ w Kijowie czytamy, że "rosyjska obecna eskalacja jest systemowa i największa w ostatnich latach".

 - podsumował Kułeba.

Zaniepokojenie z powodu mobilizacji rosyjskiego wojska przy granicy z Ukrainą wyraziło też NATO. Ambasadorowie NATO spotkali się, by rozmawiać o ostatniej eskalacji przemocy w Donbasie - napisała agencja Reutera.  - podkreślił w rozmowie z agencją przedstawiciel NATO.  - stwierdził.

Trwające od 2014 roku walki między siłami ukraińskimi a wspieranymi przez Rosję rebeliantami na wschodzie Ukrainy pochłonęły - jak się ocenia - ponad 13 tys. ofiar śmiertelnych.

26 marca w ostrzale w Donbasie zginęło czterech ukraińskich żołnierzy. To największe jednorazowe straty od początku rozejmu, który wszedł w życie pod koniec lipca ubiegłego roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj