Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie zabijają ludzi według list. Ponury RAPORT z okupowanego Chersonia

10 lipca 2022, 09:53
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Rosyjskie wojska okupacyjne w Chersoniu
<p>Rosyjskie wojska okupacyjne w Chersoniu</p>/PAP Archiwalny
"Porywają ludzi według list, które ze sobą noszą; część z tych osób znika, część zabijają. Zajmują nasze domy, biznesy, robią w mieście to, co chcą. Gdy tylko spotykamy ich na ulicy, przechodzimy na drugą stronę" - o okupujących Chersoń Rosjanach w rozmowie z PAP mówi 23-letnia mieszkanka tego miasta, ze względów bezpieczeństwa pragnąca zachować anonimowość.

 – mówi kobieta. Wspominając dzień rosyjskiej agresji, tłumaczy: wyznaje 23-latka. Dodaje, że pierwsze dwa dni spędziła właściwie bez ruchu - w tej samej pozycji, w tych samych ubraniach. wspomina.

Rosjanie przejęli kontrolę nad położonym na południu Ukrainy Chersoniem na początku marca; jest to największe miasto zajęte przez wojska okupacyjne po rozpoczętej 24 lutego inwazji. "Dobrze pamiętam moment, kiedy wkroczyli do miasta. Chowałam się w domu i nasłuchiwałam walk; trwały kilka dni, chłopcy z obrony terytorialnej próbowali nas bronić, ale Rosjan ciągle przybywało" – opowiada młoda Ukrainka.

FSB zamiast żołnierzy

 mówi o okupujących miasto Rosjanach kobieta. Zapytana o to, kim są przebywający w mieście okupanci, 23-latka odpowiada, że

– zastrzega.mówi kobieta.

23-latka wymienia przypadki włamań do restauracji, sklepów, biur czy hoteli; niezliczone akty wandalizmu i nadużyć.tłumaczy rozmówczyni PAP.

WIelkie problemy emerytów

Kobieta zwraca również uwagę na szczególnie trudne położenie pozostających w Chersoniu emerytów. – pyta retorycznie młoda Ukrainka.

Odpowiadając na pytanie o stan zaopatrzenia sklepów, mieszkanka Chersonia zaznacza, że  - tłumaczy.  wspomina. Do miasta – według relacji 23-latki – niemal niemożliwe jest sprowadzenie ukraińskich produktów. Część sklepów pozostaje w rękach starych właścicieli, którzy pomimo rosyjskich blokad próbują ściągać towary ukraińskie. Inne są pod kontrolą Moskwy, która zaopatruje je swoimi produktami starając się udowodnić, że +ruski mir+ nam się opłaca -  tłumaczy kobieta.

wyjaśnia mieszkanka okupowanego miasta.

Komórki zbrojnego oporu w mieście

Rozmówczyni PAP wskazuje, że w mieście aktywne są również komórki zbrojnego oporu, a sami mieszkańcy nie mają wątpliwości co do ukraińskiej przyszłości Chersonia.  zapewnia kobieta. dodaje.

 mówi 23-latka.

 tłumaczy kobieta, zapytana o stosunek do planowanego przez Rosję referendum.

Z Kijowa Jakub Bawołek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj