Dziennik Gazeta Prawana logo

Niespodziewany ruch Trumpa. Zażądał od republikanów, by.... sparaliżowali rząd

21 września 2023, 19:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Trump
Donald Trump/shutterstock
Były prezydent USA Donald Trump zażądał w swym serwisie społecznościowym Truth Social, by republikanie w Kongresie doprowadzili do zawieszenia działalności rządu (shutdownu), w nadziei na to, że pozbawienie instytucji federalnych pieniędzy zawiesi toczące się przeciw niemu postępowania sądowe.

"Republikanie w Kongresie mogą i muszą pozbawić funduszy wszystkie elementy zinstrumentalizowanego rządu Nieuczciwego Joe Bidena" - napisał wieczorem Trump, cytowany przez Reutera.

"To ostatnia szansa na zabranie funduszy (przeznaczonych na) te polityczne prześladowania wobec mnie i innych Patriotów" - dodał.

Niewielka grupa skrajnie prawicowych kongresmenów będących najbardziej zagorzałymi zwolennikami Trumpa próbuje storpedować wysiłki spikera Izby Reprezentantów, Kevina McCarthy'ego, który usiłuje doprowadzić do przyjęcia krótkoterminowego planu finansowania rządu federalnego, by nie dopuścić do shutdownu - wyjaśnia Reuters. Nieprzyjęcie ustawy dotyczącej takiego krótkoterminowego finasowania może doprowadzić do zawieszenia działalności rządu i instytucji federalnych już 1 października.

Rok budżetowy kończy się w USA 30 września, tak więc do dalszego funkcjonowania rządu i jego agend konieczna jest albo ustawa budżetowa na kolejny rok, albo tymczasowe prowizorium dające kongresmenom więcej czasu na dyskusje.

To "nie zawiesi spraw przeciw Trumpowi"

Resort sprawiedliwości ogłosił jednak już wcześniej, że nawet shutdown rządu nie doprowadzi do zawieszenia spraw toczących się przeciw Trumpowi, są one bowiem finansowane ze "stałych środków", które nie mogą być zablokowane przez zawieszenie działalności rządu.

Przeciw byłemu prezydentowi toczy się kilka spraw, w tym dwa procesy federalne w związku z próbami zafałszowania wyniku wyborów w 2020 roku oraz zawłaszczenia tajnych dokumentów federalnych. Kolejne postępowania dotyczą wywierania presji na urzędników stanowych, aby uznali go za zwycięzcę w wyborach przeprowadzonych w Georgii w 2020 roku, i tworzenia fałszywej listy elektorów w celu podważenia wygranej prezydenta Joe Bidena. Grozi mu ponadto proces w stanie Nowy Jork o potajemną wypłatę pieniędzy na rzecz gwiazdy porno. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj