Na karoserii pojazdu napisano m.in.: "Wy cholerni mordercy starszych ludzi i dzieci". Możliwe, że incydent ma związek z zaostrzeniem epidemicznych restrykcji, planowanym przez niemiecki rząd.

Reklama

Policja aresztowała kierowcę, który wjechał w bramę urzędu kanclerskiego

Berlińska policja poinformowała na Twitterze, że aresztowała kierowcę, który w środę wjechał w bramę urzędu kanclerskiego w stolicy Niemiec. Policja federalna bada, czy kierowca zrobił to celowo.

Według dziennika "Bild" na skutek uderzenia przez samochód wygięło się kilka prętów ogrodzenia.

Policja nie podejrzewa, że atak na urząd kanclerski to atak ekstremistów

Berlińska policja nie podejrzewa, by uderzenie w środę samochodem w bramę urzędu kanclerskiego w stolicy Niemiec było atakiem ekstremistów - poinformowała agencję Reutera policyjna rzeczniczka.

W tej chwili nie pracujemy w oparciu o to założenie - powiedziała rzeczniczka.

Policja: Kierowca mógł mieć problemy psychiczne

Mężczyzna nadal przebywa w areszcie policyjnym i został przesłuchany.

Przyglądamy się motywom jego działania - czy działał w związku ze swoim stanem psychicznym, czy coś innego go do tego zmusiło - powiedział w środę dziennikarzom rzecznik policji przed budynkiem urzędu kanclerskiego.

Rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert poinformował, że kanclerz Angela Merkel, członkowie jej gabinetu ani inne osoby pracujące w urzędzie nie były zagrożone w związku z incydentem przy bramie.

Nie jest jasne, czy szefowa rządu przebywała w urzędzie kanclerskim w chwili zdarzenia - pisze Reuters. Z kolei agencja dpa zauważa, że trwało wówczas posiedzenie rządu.

"Bild" przypomina na stronie internetowej, że we wtorek Merkel i premierzy niemieckich krajów związkowych wstępnie ustalili zalecenia epidemiczne na najbliższe tygodnie, a w kraju od miesięcy dochodzi do protestów przeciw polityce rządu w obliczu epidemii.