Nowa "Lalka” Netflixa wzbudza ogromne emocje. Serial w reż. Pawła Maślony podzielił widzów na dwa obozy. Jedni są oburzeni swobodą w potraktowaniu dzieła, inni zachwycają się ciekawą wariacją na temat szkolnej lektury.
Donald Tusk: Kocham "Lalkę" Prusa
Głos w tej sprawie postanowił zabrać premier Donald Tusk. "Kocham 'Lalkę' Prusa, podoba mi się serial, a najbardziej cieszę się, że cały niemal naród dyskutuje o książce i jej adaptacji. Każdy ma prawo do swojej oceny, tylko błagam: nie pozabijajmy się przy tej okazji" - napisał premier na platformie X.
Polski serial w TOP 10
"Lalka" po weekendzie awansowała z ósmego na szóste miejsce w globalnym rankingu dziesięciu najczęściej oglądanych seriali Netfliksa. Polski serial jest w TOP 10 w 62 krajach.
Lalka to sześcioodcinkowy kostiumowy dramat. Jak podaje producent, "serial opowiada historię niemożliwego uczucia między Izabelą Łęcką a Stanisławem Wokulskim – rozpiętego między przepaścią klasową, obsesją, pragnieniem wolności i uwodzącą potęgą bogactwa". W roli Izabeli Łęckiej wystąpiła Sandra Drzymalska. Stanisław Wokulski grany jest przez Tomasza Schuchardta.
Netfliksowa Lalka to fascynujący palimpsest, gra z oczekiwaniami widza, który zna oryginał. I świetna opowieść dla tych, którzy jeszcze go nie znają - być może się skuszą. Oburzanie się na twórców, że wykorzystują dzieło Prusa, jest taką samą hipokryzją jak oburzanie się na przekleństwa w kraju, w którym na każdym rogu ulicy je słyszymy - powiedział polonista Paweł Lęcki, polonista w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
